Sensacyjny plan włoskiego klubu! To byłby absolutny ewenement

Como 1907 jest jednym z trzech klubów, który zagra w nowym sezonie Serie A jako beniaminek. Trenerem tego zespołu jest Cesc Fabregas, a Hiszpan jest też udziałowcem klubu wraz z Thierrym Henrym. Włoskie media podają, że Como może jednak grać mecze na innym stadionie, ponieważ obecny obiekt nie spełnia warunków licencyjnych. "Corriere del Ticino" informuje, że Como może grać domowe spotkania... poza granicami Włoch.

Pozostało już coraz mniej niewiadomych w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych we Włoszech. Pewne jest, że z Serie A spadnie Salernitana, której piłkarzem jest Mateusz Łęgowski. Awans z Serie B zaliczy Parma, gdzie w wyjściowym składzie występuje Adrian Benedyczak. Bezpośredni awans zapewniło sobie też Como, które leży na północy Włoch i znajduje się w regionie Lombardia. W ostatniej kolejce Como zremisowało 1:1 z Cosenzą Calcio. To pierwszy awans Como do Serie A po 21 latach przerwy.

Zobacz wideo Załamany Kamil Grosicki: Przepraszam! Zawiedliśmy, ja zawiodłem

Właścicielami Como są bracia Robert i Michael Harton z Indonezji, którzy mają aktywa na poziomie 45 mld dolarów. To jednocześnie czyni ich najbardziej majętnym klubem w Serie A. Poza tym udziałowcami tego klubu są Thierry Henry oraz Cesc Fabregas. Hiszpan jest też trenerem tego zespołu, choć ze względu na trwający kurs UEFA Pro jego miejsce w drugiej połowie grudnia zeszłego roku zajął Osian Roberts.

Przed rywalizacją w Serie A Como zmaga się z dosyć sporym problemem. O co konkretnie chodzi?

Beniaminek Serie A będzie grał mecze w Szwajcarii? Szokująca hipoteza

Obecnie Como gra mecze na Stadio Comunale Giuseppe Sinigaglia. Obiekt jest jednak przestarzały i może pomieścić blisko osiem tys. widzów. To nie spełnia wymogów, które ustaliły władze Lega Serie A. "Corriere del Ticino" informuje, że prace przed nowym sezonem mają skupić się na sektorze kibiców gości, a także na odrębnych obszarach na stadionie. Wszelkie dokumenty związane z renowacją obiektu muszą zostać złożone do 4 czerwca, natomiast należy zaznaczyć, że właścicielem stadionu w Como jest miasto. Poza tym klub musi przekazać w dokumentacji, jaki może być alternatywny obiekt na przyszły sezon.

Wspomniane źródło podaje, że jedną z hipotez jest Stadio Ennio Tardini w Parmie, ale w tym kontekście nic nie zostało postanowione. Doszłoby jednak do ciekawej sytuacji, gdyby obaj beniaminkowie grali domowe mecze w Serie A na tym samym obiekcie. Włoskie Sky informuje, że jeszcze innym rozwiązaniem jest gra w Szwajcarii na obiekcie Lugano FC, czyli Stadio Cornaredo, gdzie może wejść około 15 tys. kibiców. Como może więc zgłosić się do władz ligi z prośbą o specjalne pozwolenie na grę w innym kraju. Como i Lugano dzieli niecałe 30 km.

Dlaczego może być problem z renowacją obiektu w Como? "Corriere del Ticino" zaznacza, że obiekt znajduje się na liście zabytków, więc nie można go błyskawicznie zburzyć. "Właściciel Como wielokrotnie wyrażał zamiar zainwestowania w większy obiekt. Chciał to zrobić w wielkim stylu: stworzyć nowoczesny, awangardowy obiekt, zdolny do tego, by być wykorzystywany siedem dni w tygodniu, a nie tylko wtedy, gdy gra pierwsza drużyna" - czytamy w artykule. Już w czerwcu zeszłego roku właściciele Como zwrócili się do trzech firm, które mogłyby dokonać renowacji.

Nowy sezon Serie A rozpocznie się 17 sierpnia. Do tego czasu na pewno wyjaśni się, gdzie Como będzie grać domowe mecze w Serie A.

Czy Como będzie pozytywnym zaskoczeniem nowego sezonu Serie A?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.