Podział punktów w "polskim" hicie. Szczęsny bohaterem [WIDEO]

Wojciech Szczęsny, Arkadiusz Milik i Nicola Zalewski - całą trójkę Polaków mogliśmy oglądać w niedzielnym hicie Serie A pomiędzy Romą a Juventusem. Na pochwały zasłużył przede wszystkim ten pierwszy, który popisał się kilkoma znakomitymi interwencjami. Ostatecznie oba kluby podzieliły się punktami, a pierwszoplanowe role odegrali inni gracze.

AS Roma i Juventus na mistrzostwo Włoch nie mają już szans. Oba zespoły walczą jednak o udział w kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Dla klubów z Serie A przeznaczonych jest aż pięć miejsc. Po spotkaniu oba zespoły pozostały w ścisłej czołówce tabeli. W niedzielnym hicie nie brakowało wielkich emocji i polskich wątków. Skończyło się remisem 1:1.

Zobacz wideo Sceny w trakcie finału Pucharu Polski! Wisła Kraków i Pogoń Szczecin w akcji

Polacy grali we włoskim szlagierze Roma - Juventus. Dwie akcje zadecydowały

Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. Już po 11. minutach mogli prowadzić. Po dośrodkowaniu Angelino strzał oddał Kristensen, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Minęły raptem cztery minuty i rzymianie dopięli swego. Po akcji Dybali strzał z bliskiej odległości oddał Bryan Cristante. Futbolówkę z linii bramkowej wybił asekurujący Szczęsnego Federico Gatti, ale skuteczną dobitką popisał się Romelu Lukaku i było 1:0.

Na wyrównanie trzeba było czekać nieco ponad kwadrans. Piękną akcję skrzydłem poprowadził Federico Chiesa, sprytnym zwodem położył na ziemię Pellegriniego i posłał wrzutkę w pole karne. Tam do piłki najwyżej wyskoczył Bremer i głową pokonał Milego Svilara.

Przed przerwą sporo zamieszania pod bramką Szczęsnego robił jeszcze Dybala. Jego groźne dośrodkowanie wybił jednak Bremer, a później Argentyńczyk dwukrotnie nieznacznie się pomylił z rzutów wolnych. Po zmianie stron Dybali na boisku już nie zobaczyliśmy, bo w jego miejsce pojawił się Nicola Zalewski, który przez 45 minut poza jednym zablokowanym strzałem niczym szczególnym się nie wyróżnił.

Szczęsny znów ratował Juventus. Podział punktów w Rzymie

Krótko po wznowieniu gry kapitalną okazję miał Juventus. Ponownie rewelacyjnym zwodem błysnął Federico Chiesa, zmylił Kristensena, oddał strzał, ale trafił tylko w słupek. Swoje musiał napracować się także Wojciech Szczęsny. Znakomicie wybronił uderzenie Pellegriniego, a następnie Kristensena i utrzymywał wynik remisowy. Na ostatni kwadrans na boisku pojawił się także Arkadiusz Milik, który zmienił Dusana Vlahovicia. Rzadko jednak bywał przy piłce, zaliczył kilka strat i oddał tylko jeden strzał.

W doliczonym czasie gry Roma miała okazję przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W sytuacji sam na sam ze Szczęsnym stanął Tammy Abraham, ale Polak nie dał się pokonać. Tym samym mecz zakończył się wynikiem 1:1 i podziałem punktów. W tabeli Juventus z dorobkiem 66 punktów zajmuje trzecie miejsce za Interem i Milanem. AS Roma jest piata z 60 punktami. Przed nią jest jeszcze Bologna, do której traci cztery punkty.

Czy Roma zagra w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.