Koszmarna seria trwa od 114 dni. Klub Polaka szoruje po dnie. Tylko cud ich uratuje [WIDEO]

114 dni - dokładnie tyle na zwycięstwo czeka drużyna Salernitany, którą tylko cud może jeszcze uratować przed spadkiem do Serie B. Piłkarze Stefano Colantuono po raz kolejny zaprezentowali się fatalnie i boleśnie przegrali w niedzielę z Fiorentiną 0:2. Pełne 90 minut w zespole gospodarzy rozegrał Mateusz Łęgowski, który mógł jednak lepiej zachować się przy jednej ze straconych bramek.

O Salernitanie zrobiło się głośno na początku ubiegłego roku, gdy przejął ją były selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa. Choć przegrał pierwsze spotkanie z Lazio (0:2), to następnie zanotował imponującą serię 10 meczów bez porażki, a udało mu się urwać punkty takim drużynom jak m.in. AC Milan, Inter czy będące w doskonałej formie SSC Napoli. Ostatecznie Portugalczyk, mając w składzie choćby Krzysztofa Piątka, utrzymał zespół w Serie A. Początek obecnego sezonu był jednak koszmarny i po ośmiu kolejkach, w których zdobył trzy punkty, 53-latek pożegnał się ze stanowiskiem.

Zobacz wideo Nieoczekiwane problemy wyprawy "Pateca" na Mount Everest! Adam Bielecki komentuje

Jego miejsce zajął wówczas legendarny Filippo Inzaghi, ale również nie był jednak w stanie zażegnać kryzysu i po 124 dniach został zwolniony. Od połowy lutego z drużyną pracuje zawsze awaryjnie gotowy do pracy Stefano Colantuono. Mimo dużych starań ma już tylko znikome szanse na uratowanie Serie A.

Fatalna seria zespołu Polaka. Spełnia się najczarniejszy scenariusz

Salernitana czeka na ligowe zwycięstwo aż 114 dni - dokładnie wtedy 30 grudnia pokonała na wyjeździe Hellas Werona 1:0 jeszcze za kadencji Inzaghiego. Dosłownie kilka dni później została jednak rozbita przez Juventus w Pucharze Włoch 1:6, a to rozpoczęło koszmarną serię. Od tamtej pory rozegrała 15 spotkań ligowych, w których zdobyła tylko trzy punkty, a poniosła porażkę aż 12-krotnie.

Mogło się wydawać, że piłkarze Colantuono zremisują, chociaż w niedzielę z Fiorentiną, ponieważ do 80. minuty było 0:0. Bramkarz Guillermo Ochoa robił, co tylko mógł, ale nie udało mu się utrzymać czystego konta. Najpierw do siatki głową trafił Christian Kouame, a w doliczonym czasie gry wynik ustalił Jonathan Ikone. Nieco lepiej przy drugim trafieniu mógł zachować się reprezentant Polski Mateusz Łęgowski, który bardzo łatwo dał się jednak ograć rywalom. Mimo to pierwszy raz od stycznia zaliczył pełne 90 minut.

Poniżej pełny skrót meczu Salernitana - Fiorentina:

 

Nie było to jednak zbyt dobre spotkanie w jego wykonaniu. Pod koniec wyglądał już na bardzo zmęczonego i nie miał już siły, aby wracać pod własne pole karne. Według Sofascore zaliczył 11 na 19 celnych podań, wygrał pięć z sześciu pojedynków, a dodatkowo zaliczył trzy przechwyty. Martwi za to, że aż 10-krotnie stracił posiadanie. Łącznie oceniono go na 6,7. 

Salernitana ma obecnie na koncie 15 pkt, a do wyjścia ze strefy spadkowej potrzebuje ich aż 14. Co prawda do końca rozgrywek pozostało pięć spotkań, ale zmierzy się w nich z: Frosinone, Atalantą, Juventusem, Hellasem Werona oraz AC Milanem. Biorąc pod uwagę kalendarz, spadek do Serie B wydaje się zatem nieunikniony.

Czy Salernitana utrzyma się w Serie A?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.