Z zagranicy płyną niepokojące sygnały ws. perełki Probierza. "Spakowaliby go"

Nicola Zalewski nie radzi sobie najlepiej w barwach AS Romy w tym sezonie. Rzadko otrzymuje szanse do gry od pierwszych minut, a jeśli już nadarzy się okazja, to zawodzi. Tak było m.in. w meczu z Udinese Calcio. To sprawia, że sytuacja Polaka w klubie jest coraz bardziej skomplikowana. Dodatkowo traci poparcie tzw. dwunastego zawodnika, o czym donosi Piotr Dumanowski na kanale Meczyki.

Nicola Zalewski przeżywa trudne chwile w AS Romie. Rozegrał 29 meczów w tym sezonie, ale tylko dwukrotnie było mu dane spędzić na murawie pełne 90. minut. W ostatnim czasie zbierał też negatywne recenzje od włoskiej prasy. Tak było m.in. po meczu z Leece (0:0). "Dość nudny występ", "nie zrobił żadnego dobrego wrażenia" - pisali dziennikarze. Nie najlepiej zaprezentował się również w niedzielnym meczu z Udinese Calcio, który został przerwany przy stanie 1:1 po dość niebezpiecznym incydencie. To jednak nie koniec złych wieści. Nie dość, że wahadłowy nie może liczyć na regularną grę, to i kibice powoli zaczynają do niego tracić cierpliwość.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

Kłopoty Nicoli Zalewskiego. Traci poparcie kibiców

O wszystkim poinformował Piotr Dumanowski z Eleven Sports. Jak przyznał dziennikarz w rozmowie na kanale Meczyki na YouTubie, fani mają już dość Zalewskiego. Na tyle, że najchętniej pozbyliby się piłkarza. Czekają na propozycję ze strony innego klubu i najprawdopodobniej będą namawiać władze drużyny do sprzedaży Polaka.

- Kibice Romy najchętniej, jeżeli przyszłaby konkretna oferta, to spakowaliby go, owinęli wstążką i za 20 mln euro lub więcej sprzedali - podkreślał dziennikarz. - Oczywiście jest też grono kibiców, którzy twierdzą, że to wychowanek, Romanista, dajmy mu jeszcze szanse. Pamiętam, że jak w trakcie meczu z Estonią, wrzuciłem takiego tweeta, że Nicola musi zmienić barwy klubowe, bo widać, że jest potencjał, to tego tweeta podchwycili też kibice Romy. Latał po włoskim Twitterze, ale to były raczej prześmiewcze wpisy, że "tak, dobrze gra, to chętnie go sprzedamy" - dodał. 

Sytuacja Polaka w Rzymie rzeczywiście jest nie do pozazdroszczenia. Ostatnio głos w jego sprawie zabrał Piotr Czachowski. Były reprezentant kraju próbował przeanalizować, z czego wynika brak regularnej gry Zalewskiego. Jego zdaniem zmiana ustawienia wprowadzona przez nowego szkoleniowca dość mocno pogorszyła sytuację piłkarza.

- Poprzeczka jest w Romie dla Polaka wysoko zawieszona. Trudno mu będzie wskoczyć do składu. Jego przyszłość nie rysuje się zbyt kolorowo. W mojej ocenie dalej będzie miał ciężary z grą - mówił w rozmowie z "Super Expressem".

Eksperci analizują sytuację Zalewskiego. Jest jedno rozwiązanie

Były kadrowicz wspominał też, że istnieje jeden sposób na poprawę sytuacji wahadłowego. - Wyjściem byłoby wypożyczenie. Tylko, czy Roma przystałaby na taką opcję - zastanawiał się. Taka możliwości raczej uszczęśliwiłaby włoskich kibiców.

W zupełnie innych nastrojach są polscy fani, którzy wierzą, że Zalewskiemu uda się wyjść z trudnej sytuacji. Tym bardziej że na horyzoncie są mistrzostwa Europy. Polska wywalczyła awans na imprezę w Niemczech i duża w tym zasługa właśnie wahadłowego. Brylował w meczu z Estonią (5:1), gdzie zdobył aż trzy asysty. Dobrze zaprezentował się też w starciu z Walią. 

Czy Nicola Zalewski powinien zmienić klub?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.