Czarne chmury nad Nicolą Zalewskim. Alarm przed Euro 2024. "Tylko to mu pomoże"

Nicola Zalewski ma spore problemy w klubie. Nie dostaje regularnych szans na grę, co nieco martwi ekspertów. W ich gronie znajduje się Piotr Czachowski. Były reprezentant Polski wprost stwierdził w rozmowie z "Super Expressem", że wahadłowy może mieć kłopoty, by wskoczyć do pierwszego składu. Wskazał, że istnieje jeden sposób, który może poprawić sytuację piłkarza. - Tylko, czy Roma przystałaby na taką opcję - zastanawiał się.
SOCCER-EURO-WAL-POL/REPORT
Fot. REUTERS/Molly Darlington

Sytuacja Nicoli Zalewskiego w AS Romie nie wygląda najlepiej. W tym sezonie rozegrał 29 meczów, ale tylko w jednym z nich spędził na murawie pełne 90 minut. W innych spotkaniach albo był przedwcześnie zmieniany, albo wchodził na boisko z ławki rezerwowych. I jak na razie nie ma powodów, by sądzić, że ta sytuacja się zmieni. Tym bardziej że kiedy dostaje już szanse, to często zawodzi. Tak było m.in. w starciu z Leece (0:0). "Dość nudny występ", "nie zrobił żadnego dobrego wrażenia" - pisała włoska prasa.

Zobacz wideo Oto winny gigantycznych problemów Legii

Ekspert zabrał głos ws. Zalewskiego. Wskazał jeden sposób na poprawę sytuacji Polaka

Brak regularnej gry to dość spore utrudnienie dla Zalewskiego. Ta sytuacja martwi też z pewnością Michała Probierza, szczególnie w kontekście zbliżających się mistrzostw Europy. Nie wiadomo również, czy w przyszłym sezonie pozycja wahadłowego ulegnie poprawie. W taki obrót spraw wątpi m.in. Piotr Czachowski.

- Poprzeczka jest w Romie dla Polaka wysoko zawieszona. Trudno mu będzie wskoczyć do składu. Jego przyszłość nie rysuje się zbyt kolorowo. W mojej ocenie dalej będzie miał ciężary z grą. W reprezentacji Polski potrzebujemy Zalewskiego w formie z ostatnich meczów. Ale on musi grać w klubie, żeby się rozwijać i podnosić poziom - podkreślał w rozmowie z "Super Expressem".

Jego zdaniem jest jeden sposób, by Zalewski zaczął regularnie grać. - Wyjściem byłoby wypożyczenie. Tylko, czy Roma przystałaby na taką opcję. Choć powtarza, że kocha Romę, ale to jak na razie jest miłość w jedną stronę - dodawał.

To dlatego Zalewski przestał regularnie grać w Romie

Zdaniem Czachowskiego to przyjście nowego szkoleniowca, a właściwie zmiana ustawienia, znacząco pogorszyła sytuację Zalewskiego w Romie. - Jest nowa miotła i wychodzi, że w tym momencie nie zawsze jest dla niego miejsce. To smutne, ale prawdzie - kontynuował.

Mimo wszystko polscy kibice wiążą duże nadzieje z Zalewskim. Wierzą, że pokaże się z dobrej strony na Euro 2024, a przynajmniej z równie dobrej, jak w barażach. Wówczas zdobył aż trzy asysty w meczu z Estonią (5:1). Solidnie zaprezentował się też z Walią. 

Pod jego wrażeniem był m.in. Tomasz Hajto. - On ma w sobie to coś. Ma to w genach - i szybkość, i drybling. Drybling taki ryzykowny. Może stracić piłkę i pójdzie z tego kontratak, ale kiedy cię minie, to już go nie dogonisz. To nie jest wyuczone zagranie, on ma taki styl gry - mówił na antenie Polsatu Sport.

Co więcej, zdaniem Hajto Zalewskiemu nie szkodzi fakt, że nie może liczyć na regularną grę we Włoszech. - Zalewski to jeden z niewielu piłkarzy, którzy jak nie grają w klubie, to prezentują się lepiej w kadrze, niż kiedy regularnie występował w Romie. Wtedy był taki stłumiony taktyką i nie zawsze dawał z siebie wszystko - dodawał.

Zalewski wystąpił w 102 meczach AS Romy, zdobywając dwa gole i siedem asyst. 

Więcej o: