Xabi Alonso, Roberto De Zerbi i Thiago Motta - to nazwiska trenerów młodego pokolenia, o których wiele się mówi w kontekście największych klubów Europy. Hiszpan zapowiedział, że pozostanie na kolejny sezon w Bayerze Leverkusen, ale obaj włoscy szkoleniowcy najprawdopodobniej w najbliższej przyszłości zmienią pracodawców.
Thiago Motta wykonuje w tym sezonie rewelacyjną pracę z Bologną, która na siedem kolejek przed końcem sezonu Serie A zajmuje czwarte miejsce w tabeli, dające awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Drużyna z Mottą na ławce, a Łukaszem Skorupskim w bramce ma obecnie trzy punkty przewagi nad piątą AS Romą i traci cztery punkty do trzeciego Juventusu.
W mediach pojawiły się doniesienia, że Thiago Motta jest już po słowie z turyńskim klubem, w którym bardzo niepewna jest przyszłość Massimiliano Allegriego. Można oczekiwać, że jeśli Juventus wypadnie z czołowej czwórki i nie wygra Pucharu Włoch, to może tam nastąpić zmiana na stanowisku trenera.
Jednak do wyścigu o usługi Thiago Motty dołączył Manchester United. Takie informacje przekazało "Daily Mail". Zdaniem gazety na Old Trafford doceniana jest "doskonała praca", jaką włoski szkoleniowiec wykonuje w Bolognii. W Manchesterze zdają sobie sprawę z zagrożenia ze strony Juventusu, ale nie zamierzają odpuszczać.
Przyszłość Erika ten Haga jest zagrożona, gdyż prowadzona przez niego drużyna prawdopodobnie nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów, zalicza wiele wpadek, a jedyną nadzieją na utrzymanie posady przez Holendra jest wygranie Pucharu Anglii. Manchester United jest w półfinale tych rozgrywek, gdzie zmierzy się z Coventry.
Przyszłość Ten Haga zostanie oceniona przez władze Manchesteru United po zakończeniu sezonu. Jeśli "Czerwone Diabły" zawiodą na ostatniej prostej sezonu, to niewykluczone, że wtedy zaczną bardziej intensywne starania o podpis Thiago Motty.