Paulo Sousa prowadził kadrę w dwóch ważnych rozgrywkach: eliminacjach do katarskiego mundialu i mistrzostwach Europy, na które wcześniej awansował Brzęczek. Finalnie skończyło na tym, że podczas Euro nie wyszliśmy z grupy, a na mistrzostwa świata pojechaliśmy dzięki wygranej ze Szwecją (2:0) w finale baraży już za kadencji Czesława Michniewicza.
Sousa niespodziewanie odszedł z reprezentacji Polski pod koniec 2021 roku, stając się wrogiem numerem jeden w naszym kraju. Dopiero później dziennikarze ujawnili, że jego odejście mogło być związane ze zmianą prezesa PZPN, którym został Cezary Kulesza. Dwa dni przed rozpoczęciem 2022 roku Portugalczyk rozpoczął pracę we Flamengo, jednak już po sześciu miesiącach został zwolniony. W lutym zeszłego roku znów wrócił na ławkę trenerską. Tym razem trafił do włoskiej Salernitany, ale już w październiku zarząd znów przedwcześnie rozwiązał kontrakt z portugalskim szkoleniowcem.
To sprawia, że od 10 października 2023 roku Paulo Sousa pozostaje bezrobotny. Z ostatnich pogłosek medialnych wynika jednak, że niebawem 53-latek może zostać zatrudniony w kolejnym klubie. Mowa o włoskiej AC Monzie, która w niedzielne popołudnie 7 kwietnia zagrała u siebie z Napoli. Na trybunach U-Power Stadium podczas meczu przeciwko mistrzom Włoch zagościł właśnie portugalski trener.
Niektórzy włoscy dziennikarze twierdzą, że Sousa po zakończeniu sezonu zajmie miejsce 39-letniego trenera Monzy - Raffaele Palladino - którego kontrakt wygasa 30 czerwca tego roku. Były to kolejny włoski klub w CV 53-latka, który w przeszłości oprócz Salernitany pracował także we Fiorentinie w latach 2015-2017.