Tak Juventus chce zatrzymać Szczęsnego. Rozwiązanie w stylu Buffona

Wojciech Szczęsny był niekwestionowanym bohaterem baraży. Jego interwencja w konkursie rzutów karnych z Walią dała reprezentacji Polski wyjazd na Euro 2024. Dla naszego bramkarza ma to być ostatni wielki turniej w karierze. Na dłużej pozostanie zapewne w Juventusie. Klub już zamierza przedłużyć umowę. Według "Tuttosport" Polak ma odegrać podobną rolę jak przed laty jego wielki poprzednik Gianluigi Buffon.

Wojciech Szczęsny po raz kolejny udowodnił, że jest bramkarzem najwyższej światowej klasy. To w dużej mierze dzięki niemu reprezentacja Polski zagra w finałach mistrzostw Europy w Niemczech. We wtorkowym finale baraży z Walią zaliczył kluczową obronę w ostatniej piątej kolejce konkursu rzutów karnych, zatrzymując strzał Daniela Jamesa. Z kolei zatrzymać Szczęsnego planuje włoski Juventus.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Media: Szczęsny podzieli los Buffona. W Juventusie znaleźli pomysł na jego przyszłość

Umowa naszego golkipera, opiewająca na 6,5 mln euro za sezon, obowiązuje jeszcze nieco ponad rok. Oficjalnie wygaśnie 30 czerwca 2025 r. Wówczas Szczęsny będzie miał już skończonych 35 lat. Dlatego też Juventus coraz częściej rozgląda się za jego następcą. Okazuje się, że zmiana w bramce nie nastąpi tak szybko.

Jak twierdzi "Tuttosport", Juventus już szykuje dla Szczęsnego nowy kontrakt. Warunki będą jednak trochę nietypowe. "Nowa umowa z Juventusem przewiduje przedłużenie obecnych relacji do 2026 roku i prawdopodobną opcję jej prolongaty na kolejny sezon. W nim będzie odgrywał taką samą rolę jak Buffon w momencie, gdy Szczęsny przybył z Romy. W roku przejściowym będzie musiał siadać na ławce, aby przyzwyczajać swojego następcę do zrozumienia, jak ważne są cele Juventusu. W międzyczasie będzie kształcił i wychowywał młodego następcę" - czytamy.

Chodzi o to, by Szczęsny przez rok pełnił rolę mentora dla zawodnika, który przyjdzie zająć jego miejsce. Podobna sytuacja wydarzyła się w sezonie 2017/18. Wówczas w kadrze Juventusu znalazło się dwóch świetnych bramkarzy - dopiero co przybyły Polak oraz jego wielki poprzednik Gianluigi Buffon. Słynny Włoch nadal pozostawał wówczas pierwszym wyborem trenera, choć czasem musiał ustąpić Szczęsnemu miejsca w podstawowym składzie. Po sezonie opuścił drużynę i przeniósł się do PSG.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.