W styczniu Karol Świderski został wypożyczony z Charlotte FC do Hellasu Werona. Początek jego przygody z Serie A nie był najlepszy - już w drugim starciu nabawił się urazu kostki. Na szczęście kontuzja okazała się niegroźna i Polak szybko wrócił do gry. Nie był jednak w stanie zapisać się na liście strzelców. Do czasu. W niedzielę doszło do wyczekiwanego przełomu.
Choć napastnik rozpoczął mecz przeciwko Sassuolo na ławce rezerwowych, to w 67. minucie otrzymał szansę od trenera i znakomicie ją wykorzystał. Już niecały kwadrans później zdobył premierową bramkę w barwach Hellasu. Jak się później okazało, był to jedyny gol w tym spotkaniu, który też przesądził o zwycięstwie ekipy z Werony.
Świderski wykorzystał błąd Matheusa Henrique, odebrał mu piłkę, a następnie podał do Federico Bonazzolego. Po chwili kolega zagrał prostopadle w jego stronę. Polak delikatnie trącił futbolówkę, a ta po chwili wtoczyła się do bramki.
Pod wrażeniem postawy Świderskiego byli nie tylko koledzy z drużyny, trener, kibice, ale i włoskie media. "Decydujący" - takim mianem rolę Polaka w tym spotkaniu określili dziennikarze TuttoMercato.web. "To był gol ciężki jak głaz. Znakomicie wykorzystał prezent Henrique" - czytamy. Redakcja przyznała mu "7" w 10-stopniowej skali, co było jedną z najlepszych not.
Identyczną ocenę Świderskiemu wystawili też dziennikarze Calciohellas.it. "Było to efektowne wejście, delikatnie mówiąc. Choć znacząco pomógł mu Henrique, to jednak potrafił wykorzystać błąd rywala i uwierzył, że zdobędzie bramkę. Miał sporo szczęścia przy strzale, który nie był zbyt czysty, ale szczęście sprzyja tym, którzy odważą się po nie sięgnąć" - podkreślili.
Taką samą notę Polak otrzymał od portalu Calcionews24.com. Nieco wyżej, bo na "7,5" jego występ oceniła redakcja włoskiego Eurosportu. "Zdobył debiutancką bramkę w Serie A, która może okazać się kluczowa w wyścigu Werony o utrzymanie. Pojawił się w końcówce i odblokował to spotkanie. Decydujący" - pisała. Identyczną notę wystawili mu dziennikarze Sport.virgilio.it. "Wykorzystał błąd Henrique i sam na sam zakończył akcję" - czytamy.
Nieco niżej jego występ oceniła "La Gazzetta dello Sport" - "6,5". Nie podała jednak uzasadnienia tej decyzji, choć i tak była to jedna z najwyższych not spośród wszystkich piłkarzy zarówno Hellasu, jak i Sassuolo.
Dzięki bramce Świderskiego jego ekipa awansowała na 17., a więc pierwsze bezpieczne miejsce w Serie A. Zwiększyła więc realnie szanse na utrzymanie. Kolejną okazję do trafień Polak najprawdopodobniej będzie miał już w niedzielę 10 marca, kiedy to Hellas zmierzy się z Lecce. Jeśli nasz rodak utrzyma taką formę, może liczyć na powołanie na marcowe baraże.