Wojciech Szczęsny do Juventusu trafił w 2017 roku z Arsenalu i od lat jest pewnym punktem klubu z Piemontu. Niedawno włoskie media informowały, że Polak chciałby zakończyć karierę w Turynie i może przedłużyć wygasający w czerwcu 2025 roku kontrakt. Teraz w sprawie nastąpił jednak zwrot akcji i pojawiły się doniesienia, że Juventus ma już następcę dla 33-latka.
Turecki dziennikarz Ekrem Konur poinformował, że Juventus przymierza się do kupna młodszego bramkarza niż Szczęsny. Miałby być nim Portugalczyk Diogo Costa, który jest numerem jeden w składzie FC Porto. 24-latek budzi zainteresowanie największych marek w Europie, a poza Juventusem są wśród nich Manchester United i Newcastle United.
Na ten moment turyńczycy obserwują Costę i uważają go za świetnego kandydata do zostania pierwszym bramkarzem. To efekt odmładzania kadry, które zaplanowały władz klubu i chcą przystąpić do realizacji planu. Problemem może być jedynie cena, ponieważ Porto miałoby oczekiwać aż 75 milionów euro.
Gdyby Juventus sprowadził Portugalczyka, to oczywiście chciałby pozbyć się reprezentanta Polski. "Szczęsny został sprzedany: następca jest rewelacyjny" - pisze włoski thewisemagazine.it. Dziennikarze zapowiadają rychłe odejście 33-latka, chociaż uważają go za świetnego bramkarza.
"W ostatnim czasie ostro krytykowano zawodników za słabe występy. Nie wydaje się, żeby tak było w przypadku Wojciecha Szczęsnego, który jest jednym z najważniejszych elementów kadry Juventusu" - czytamy. Polak ma jednak trzecią najwyższą pensję w zespole i za kilka miesięcy skończy 34 lata. To jedyne powody jego odejścia, które wskazują eksperci. "Intencją Juve jest pozyskanie znacznie młodszego numeru jeden" - brzmi koronny argument.
W tym sezonie Wojciech Szczęsny jest faktycznie jednym z najpewniejszych zawodników w składzie Juventusu. Polak zagrał w 22 meczach, zachował 11 czystych kont i wpuścił 14 goli. Częściej ratował drużynie skórę, niż popełniał błędy. Jak widać, klub wolałby jednak kogoś młodszego.