Nikola Zalewski w centrum wielkiej afery. Klamka zapadła

Nicola Zalewski się nie poddaje i walczy o dobre imię po aferze bukmacherskiej. W październiku został bowiem pomówiony o nielegalne ustawianie meczów. Okazało się, że cała sprawa została zmyślona, a Polak, podobnie jak i inni piłkarze niesłusznie powiązani ze sprawą, złożyli skargę na Fabrizio Coronę o zniesławienie. Teraz prokuratura w Mediolanie podjęła pierwszą decyzję. Już wkrótce sprawa może mieć finał na sali sądowej.
2Konferencja prasowa reprezentacji Polski w Katarze
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Nicola Zalewski notuje dość przyzwoity sezon i często pojawia się na murawie, choć głównie z ławki rezerwowych. Sporo szans daje mu nowy szkoleniowiec AS Romy Daniele De Rossi, który zmienił jego pozycję na boisku - teraz gra w formacji 4-3-3 jako skrzydłowy. Jak poinformował niedawno agent Polaka, piłkarz nie zamierza zmieniać otoczenia i chce pozostać w Rzymie. Obecnie skupia się nie tylko na grze, ale i obronie własnego imienia. Właśnie doszło do zwrotu w jego sprawie.

Zobacz wideo Probierz odpowiada na głośne słowa Lewandowskiego

Prokuratura podjęła decyzję ws. afery bukmacherskiej z Zalewskim w roli głównej. Koniec śledztwa

Mowa o aferze bukmacherskiej. W październiku 2023 roku Polak został zamieszany we wspomniany skandal przez Fabrizio Coronę. Nasz zawodnik miał rzekomo nielegalnie obstawiać mecze, za co groziła mu nawet kara trzech lat dyskwalifikacji. Co więcej, miał to czynić u nielegalnego bukmachera powiązanego z włoską mafią, co czyniło zarzuty jeszcze bardziej poważnymi.

Zalewski od początku nie przyznawał się do winy i utrzymywał, że nie brał udziału w tym procederze. Finalnie okazało się, że cała sprawa została zmyślona, a informator Corony otrzymał 20 tysięcy euro za oczernienie piłkarzy.

Corona bowiem wplątał w aferę nie tylko reprezentanta Polski, ale i dwóch innych zawodników. Mowa o Stephanie El Shaarawym i Nicolo Casale. W związku z tym wszyscy zawodnicy złożyli oficjalną skargę. Prokuratura w Mediolanie zajęła się sprawą i podjęła już pierwsze decyzje w kwestii zniesławienia, o czym w poniedziałkowy wieczór poinformował dziennik "Il Mattino".

Okazuje się, że śledztwo zostało już zakończone, ale to jeszcze nie jest finał sprawy. Teraz sąd najprawdopodobniej wyciągnie konsekwencje prawne. "Po zamknięciu śledztwa Fabrizio Corona może zostać pozwany" - czytamy. "W ciągu 20 dni piłkarze powinni zostać przesłuchani, po czym prokurator może rozpocząć postępowanie karne i wezwać wszystkich na rozprawę" - donosi z kolei ilfattoquotidiano.it.

Zalewski gotowy na drugą część sezonu. Przed nim ważne mecze, również dla kadry

O tym, jaki finał będzie miała ta sprawa, przekonamy się w kolejnych miesiącach. Teraz Zalewski skupia się na grze dla AS Romy, ale już wkrótce może zostać powołany także na mecze barażowe reprezentacji Polski. W półfinale Biało-Czerwoni zmierzą się z Estonią, a w przypadku wygranej zagrają z Walią bądź Finlandią. Pierwsze ze wspomnianych spotkań odbędzie się już 21 marca.

Więcej o: