Sobotni wieczór był koszmarny dla Arkadiusza Milika. Choć Polak otrzymał szansę gry już od pierwszych minut, co nie zdarza mu się często, to spektakularnie ją zmarnował. W 16. minucie meczu Juventusu z Empoli (1:1) dość brutalnie sfaulował rywala i po konsultacji VAR sędzia pokazał mu czerwony kartonik. Za tak nieodpowiedzialne zachowanie na napastnika spadła fala krytyki. On także posypał głowę popiołem. "Przepraszam, nie chciałem wpakować kolegów w kłopoty, nie miałem takiego zamiaru... Proszę o przebaczenie. Do boju Juve!" - pisał Milik na Facebooku. Kilka godzin później na jego twarzy mógł jednak zagościć uśmiech. Pojawiła się informacja, która może pozytywnie wpłynąć na jego pozycję w zespole.
Jeszcze w zimowym oknie transferowym z Juventusu niemal na pewno odejdzie Moise Kean, a więc jeden z głównych konkurentów Polaka. To właśnie z Włochem Milik rywalizuje o miano pierwszego rezerwowego, choć w ostatnich tygodniach do tego tytułu aspiruje też rewelacyjny Kenan Yildiz. Co więcej, w hierarchii napastników wyprzedził już nawet reprezentanta Polski.
Mimo wszystko odejście Keana może pomóc Milikowi. Jak donosi Fabrizio Romano, Juventus osiągnął już porozumienie z Atletico Madryt i to właśnie do Hiszpanii ma udać się włoski napastnik. Nie będzie to jednak transfer definitywny, a jedynie wypożyczenie.
Co więcej, w umowie nie będzie zawartej klauzuli wykupu. Cała transakcja ma kosztować Atletico 500 tysięcy euro. W kolejnych godzinach Kean ma polecieć do Madrytu i przejść testy medyczne. Jeśli te przebiegną zgodnie z planem, to przywdzieje barwy hiszpańskiej ekipy. Padło już słynne "here we go".
Obecny sezon nie jest najlepszy w wykonaniu Moise Keana. Wystąpił 12 spotkaniach, ale na boisku spędził tylko 472 minuty. Co więcej, nie udało mu się zdobyć nawet gola. Wypożyczenie do Atletico może mu jednak pomóc w odbudowie formy. Tam będzie rywalizował o wyjściowy skład z Memphisem Depayem, Alvaro Moratą czy Antoine Griezmannem. W przeszłości Włoch grał dla takich klubów, jak PSG, Hellas Verona czy Everton.
Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP.
To kilka z naszych wielu aukcji charytatywnych w ramach tegorocznej akcji #JedenDzieńDłużej - Gazeta.pl dla WOŚP. Wszystkie środki z licytacji trafiają na Wielką Orkiestrę. Zapraszamy do licytowania pomysłów, które przygotowali wasza Gazeta.pl i przyjaciele. [>> LISTA]