Piotr Zieliński przez siedem i pół roku gry w SSC Napoli stał się jednym z najważniejszych piłkarzy w historii klubu. W tym czasie udało mu się triumfować w Pucharze Włoch i odzyskać z kolegami Scudetto po 33 latach. Do tej pory rozegrał dla ekipy spod Wezuwiusza 354 spotkania, w których zdobył 50 bramek i zaliczył 46 asyst. Niestety, ostatnie tygodnie są dla niego wyjątkowo trudne i może się okazać, że opuści klub w niegodnych okolicznościach.
Od kilku tygodni trwa telenowela z przejściem Piotra Zielińskiego do Interu Mediolan. Wszystko zaczęło się od długich negocjacji Polaka z SSC Napoli, które ruszyły latem, ale do tej pory obie strony nie osiągnęły porozumienia. Dlatego też coraz więcej mówiło się, że pomocnik zamierza opuścić klub i wiele na to wskazuje, że przejdzie właśnie do ekipy z Mediolanu.
Tyle że najpewniej nie dojdzie do tego zimą. Zieliński ma ważny kontrakt z Napoli do 30 czerwca 2024 roku i włoskie media donoszą, że Inter poczeka do lata i ściągnie go do siebie za darmo. Tyle że takie rozwiązanie może zapędzić reprezentanta Polski w kozi róg.
Można już dostrzec, że klub spycha go na boczny tor. To znana praktyka właściciela Napoli Aurelio de Laurentiisa. Zieliński nie znalazł się w kadrze meczowej ani na starcie z Salernitaną, ani też na finał Superpucharu Włoch z... Interem. "Dziwnym trafem" zbiegło się to z nasileniem doniesień na temat jego transferu do ekipy z San Siro. Na dodatek nie było żadnych informacji o kontuzji, a jedynym tłumaczeniem ze strony Napoli było "zmęczenie" zawodnika.
Niestety, dobrych wiadomości nie ma także Nicolo Schira. Znany włoski dziennikarz przewiduje, że Zieliński od lutego może mieć poważne problemy z regularną grą. "Latem Polak odmówił Al-Ahly, które zapłaciłoby za niego Azzurim 25 milionów euro. Nie można wykluczać, że od lutego będzie na marginesie kadry..." napisał na portalu X (dawniej Twitter).
O tym, jak może wyglądać runda wiosenna dla Piotra Zielińskiego, przekonamy się w trakcie dwóch najbliższych meczów. W niedzielę 28 lutego Napoli zagra na wyjeździe z Lazio, a tydzień później 4 lutego podejmie u siebie Hellas Werona. Jeśli nie pojawi się żaden komunikat o kontuzji, a Polaka nie będzie w kadrze lub na boisku, to będzie oznaczać, że czarny scenariusz Nicolo Schiry może się urzeczywistniać.
#JedenDzieńDłużej - wygraj wyjątkową aukcję
Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP.