Media: Kluczowe wieści dla Zielińskiego. "Biały dym blisko"

Włoskie media twierdzą, że lada moment Napoli kupi utalentowanego pomocnika Udinese Lazara Samardzicia. Wiele wskazuje, że potencjalny transfer Serba może wpłynąć na przyszłość Piotra Zielińskiego, który jeszcze w styczniu może zmienić klub. Wiadomo nawet, ile Inter miałby za niego zapłacić.
Piotr Zieliński fetuje gola strzelonego genoi
CIRO DE LUCA / REUTERS

Piotrowi Zielińskiemu za pół roku wygasa umowa, a Aurelio De Laurentiis nie da mu podwyżki. Prezes Napoli najchętniej obciąłby pensje Polakowi, więc wiele wskazuje, że pomocnik jednak skusi się na ofertę Interu. Jeśli miałby już teraz podpisać kontrakt z mediolańskim klubem, ale obowiązujący od 1 lipca, to pewnie wiosną nie graby już w Napoli. Ale może jednak Zieliński już teraz zmieni klub. Tak przynajmniej uważa dziennikarz Paolo Esposito.

Zobacz wideo Prezes Rakowa zdradza nam plany transferowe. "Napastnik potrzebny od zaraz"

- Widzę taką opcję. Napoli zarobiłoby 10 milionów euro, płatne w dwóch ratach, zamiast tracić go za darmo latem, po sezonie. Wydaje się, że Piotr już dogadał się z Interem ws. kontraktu. A i Inter chętnie miałby Polaka w składzie już zimą - zdradził Esposito, którego cytuje serwis arenanapoli.it.

Warto dodać, że w styczniu Napoli opuścił Elif Elmas, ważny rezerwowy, który trafi do RB Lipsk. A to nie koniec kłopotów trenera Waltera Mazzarriego, bo w styczniu na Puchar Narodów Afryki wyjedzie Zambo Anguissa, podstawowy pomocnik. Rozwiązaniem tych problemów ma być Lazar Samardzić.

Kim jest Samardzić?

Kiedyś grał dla młodzieżówki Niemiec, a teraz ma na koncie pięć meczów w reprezentacji Serbii. Kibice Serie A znają go przede wszystkim z występów dla Udinese. Transfermarkt wycenia 21-latka na 20 milionów euro, ale dziennik "II Matino" informuje, że Udinese zarobi na nim 25 mln. Natomiast piłkarz ma otrzymać 2,5 miliona euro rocznie. - Biały dym jest blisko. Ojciec piłkarza już zakończył rozmowy z De Laurentiisem - czytamy.

Samardzić to wielki talent. To środkowy pomocnik, który nie dość, że pracuje w defensywie, to i radzi sobie z przodu. Ma świetną lewą nogę i potrafi dryblować. Wystarczy przypomnieć jego bramkę przeciwko Napoli, gdy minął aż siedmiu rywali.

Więcej o: