Nie ma w kadrze mistrzów Włoch piłkarza, który rozegrał więcej spotkań dla Napoli niż Piotr Zieliński. W błękitnej koszulce zanotował już 351 spotkań. Tylko sześciu graczy w historii Napoli ma więcej meczów na swoim koncie. I choć Polak latem odrzucił hojne oferty od Saudyjczyków oraz wielokrotnie powtarzał, że świetnie czuje się w Neapolu i zamierza w nim kontynuować karierę, to coraz częściej mówi się, że może odejść.
Niektóre włoskie media twierdziły nawet, że 29-latek dogadał się już z Interem Mediolan, który specjalizuje się w kontraktowaniu graczy bez umów. A przecież już 30 czerwca 2024 roku wygaśnie umowa Zielińskiego z Napoli, więc 1 stycznia może się związać z nowym klubem tak, aby przejść do niego wraz z początkiem przyszłego sezonu.
Niedawno głos na temat przyszłości Polaka zabrał Aurelio De Laurentiis, ekscentryczny prezes Napoli. - Rozmawiamy cały czas o nowym kontrakcie. Piotr powiedział, że chce zostać w Napoli na całe życie. Między tym, co się mówi, a co się robi, jest też fakt, że zależy mu na słońcu i morzu. Ale być może jest bardziej ciągnie go do mglistego otoczenia - mówił właściciel Napoli w rozmowie z "Corriere dello Sport".
Nowe informacje na temat przyszłości reprezentanta Polski podał portal Meczyki.pl.
"Zieliński nie osiągnął jeszcze porozumienia z Interem. Polak odrzucił za to kilka dni temu najnowszą propozycję Napoli. Stąd ostre słowa Aurelio De Laurentiisa pod jego adresem. Właściciel Napoli stwierdził, że Piotra "ciągnie do mgły". O co chodzi? Według naszych informacji realny jest także kierunek Premier League. "Zielu" jako wolny zawodnik będzie łakomym kąskiem dla wielu wielkich klubów. W grę może wchodzić np. Liverpool, w którym dyrektorem sportowym jest Joerg Schmadtke, bardzo dobry znajomy agenta Zielińskiego, Bartłomieja Bolka" - czytamy.
A więc, według "Meczyków", Zieliński pozostanie w Serie A, gdzie będzie gał dla Napoli lub dla Interu. A trzecią opcją jest odejście do innej ligi, np. Premier League.
Napoli zaczęło myśleć o ewentualnych następcach, bo w środku pola drużyny Waltera Mazzarriego może zaraz zrobić się spora wyrwa.
Już wiadomo, że w styczniu Napoli opuści Elif Elmas, ważny rezerwowy, który trafi do RB Lipsk. A to nie koniec kłopotów mistrzów Włoch, bo Stanislav Lobotka ma problemy z żebrami i wróci dopiero za kilka tygodni. Na domiar złego w styczniu na Puchar Narodów Afryki wyjedzie Zambo Anguissa.
Rozwiązaniem tych problemów ma być Lazar Samardzić, utalentowany pomocnik Udinese. I prawdopodobnie to reprezentant Serbii miałby być następcą Polaka.