Minął siedmiu piłkarzy Napoli i strzelił gola. To następca Zielińskiego

"La Gazzetta dello Sport" informuje, że Napoli już w styczniu postara się zakontraktować wielce utalentowanego pomocnika Udinese Lazara Samardzicia. Wiele wskazuje, że potencjalny transfer Serba może mieć wpływ na przyszłość Piotra Zielińskiego, któremu lada moment wygaśnie umowa z Napoli.

Nie ma w kadrze mistrzów Włoch zawodnika, który rozegrał więcej meczów dla Napoli niż właśnie Piotr Zieliński. W błękitnej koszulce miał 351 spotkań. Tylko sześciu piłkarzy w historii Napoli ma więcej meczów na swoim koncie. I choć Polak wielokrotnie powtarzał, że świetnie czuje się w Neapolu i zamierza w nim kontynuować karierę, to coraz częściej mówi się, że ma odejść.

Zobacz wideo Wielki talent z Serie A chce grać dla kadry Polski. "Będę gotowy"

Zielińskiemu za pół roku wygasa kontrakt, a prezes Aurelio De Laurentiis nie da mu podwyżki. Mało tego! On najchętniej obciąłby pensje pomocnika, więc wiele wskazuje, że reprezentant Polski jednak skusi się na ofertę Interu Mediolan, a przecież Zielińskiego chętnie ściągnąłby także Juventus. Polak ma w czym wybierać. A Napoli musi już myśleć o ewentualnych następcach. Tym bardziej że w środku pola może zaraz zrobić się wielka wyrwa.

Już wiadomo, że w styczniu Napoli opuści Elif Elmas, ważny rezerwowy, który trafi do RB Lipsk. A to nie koniec kłopotów trenera Waltera Mazzarriego, bo Stanislav Lobotka ma problemy z żebrami i wróci dopiero za kilka tygodni. A przecież w styczniu na Puchar Narodów Afryki wyjedzie Zambo Anguissa.

Rozwiązaniem tych problemów ma być Lazar Samardzić, który kiedyś grał dla młodzieżówki Niemiec, a dziś ma na koncie pięć meczów w reprezentacji Serbii. Ale kibice Serie A znają go z występów dla Udinese.

Samardzić w Napoli?

Transfermarkt wycenia 21-latka na 20 milionów euro, ale "Gazzetta" informuje, że Udinese chce co najmniej 25 mln. Ale to wydaje się i tak atrakcyjna opcja dla Napoli, bo Samardzić to wielki talent. To środkowy pomocnik, który nie dość, że pracuje w defensywie, to i radzi sobie z przodu. Ma świetną lewą nogą i dobrze drybluje. Wystarczy przypomnieć jego bramkę przeciwko Napoli, gdy minął - uwaga - siedmiu rywali.

Latem był bliski przenosin do Interu, ale wygląda na to, że zamiast Mediolanu będzie Neapol. Na dniach wszystko ma być już jasne.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.