Katastrofa reprezentanta Polski. Co za zjazd

Bartłomiej Drągowski od zawsze uchodził za duży talent. W pewnym momencie był nawet jednym z najlepszych bramkarzy ligi włoskiej. Ale dziś 26-latek jest na zakręcie. I to sporym, bo stracił miejsce w składzie drugoligowej Spezii.

Bartłomiej Drągowski opuścił Jagiellonię Białystok w 2016 roku jako 19-latek i przeniósł się do Fiorentiny, gdzie początkowo był rezerwowym. Renomę w Serie A wyrobił sobie dopiero w bramce Empoli w sezonie 2018/19. Po powrocie z wypożyczenia stał się pewnym punktem Violi. Jeszcze w sezonie 2020/21 należał do czołowych bramkarzy ligi. Problem w tym, że później stracił miejsce w składzie aż w sierpniu 2022 r. trafił do Spezii. 

Zobacz wideo Czas na medalowy sukces w tenisie na igrzyskach? "Oczekiwania wobec Igi Świątek będą wielkie"

W sezonie 2022/23 grał w Serie A, ale nie zachwycił. Nie zachwycili też jego koledzy z pola, bo Spezia spadła do Serie B. I choć wydawało się, że polski bramkarz znajdzie angaż w lepszym klubie, to jednak rozpoczął obecny sezon w drugiej lidze.

Ale nadal nie zachwyca. W 13 meczach wpuścił 20 bramek, a pod koniec listopada nabawił się drobnej kontuzji. I do dziś nie gra, choć teoretycznie jest już zdrowy. We wtorek 26 grudnia Spezia zremisowała 1:1 z Modeną i był to już piąty mecz z rzędu w wyjściowym składzie Jeroena Zoeta, 32-letniego Holendra.

Według doniesień włoskiej gazety "Il Secolo XIX", nowy trener Spezii, Luca D'Angelo chce stawiać na Zoeta, więc sytuacja Polaka robi się trudna. 

Drągowski a kadra Polski

W 2020 roku Jerzy Brzęczek dał szansę debiutu Drągowskiemu w reprezentacji Polski. Od tamtej pory wychowanek Jagiellonii rozegrał tylko jeden mecz w kadrze, a było to w 2022 r. Niedawno Michał Probierz mówił, że Drągowski jest u niego w trójce czołowych bramkarzy kadry, ale trudno przypuszczać, by nadal tak było, bo oprócz Wojciecha Szczęsnego, można postawić także na Łukasza Skorupskiego, Marcina Bułkę czy Kamila Grabarę. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.