Wielkie odrodzenie! Włosi zachwyceni reprezentantem Polski. "Stał się kluczowy"

Karol Linetty rozegrał aż 47 potkań w reprezentacji Polski, ale często grał poniżej oczekiwań, więc Michał Probierz nie dał mu jeszcze szansy na odbudowanie się. Być może jednak selekcjoner zmieni wkrótce zdanie, bo 28-letni pomocnil Torino wyrasta na lidera włoskiego średniaka.
Reprezentacja Polski
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

W 2016 roku Lech Poznań sprzedał Karola Linettego za ponad trzy miliony euro do Sampdorii. W Genui pomocnik szybko stał się ważnym zawodnikiem. W ciągu czterech lat rozegrał dla włoskiego klubu aż 132 mecze i zyskał łatkę solidnego ligowca. To właśnie dlatego we wrześniu 2020 r. ściągnęło go Torino, płacąc 7,5 miliona euro.

Zobacz wideo Wielki talent z Serie A chce grać dla kadry Polski. "Będę gotowy"

Ale początki miał trudne i był często krytykowany. W ostatnim czasie jednak wiele się zmieniło. W tym sezonie 28-letni Polak rozegrał 12 meczów i był często chwalony. Wystarczy zajrzeć do "La Gazzetty dello Sport".

W czwartkowym wydaniu słynnej różowej gazety pojawił się artykuł "Akademia Linettego", gdzie przeanalizowano występy Polaka.

- Karol zapewnia odpowiedni balans w drugiej linii, gwarantując równowagę swoim ciągłym ruchem i taktyczną mądrością. Kiedy obrońca, najczęściej Alessandro Buongiorno, biegnie do przodu, Polak zawsze jest tym, który cofa się do ostatniej linii. Ale Linetty nie ogranicza się tylko do tego. Pracuje na boisku jak sumienny listonosz dostarcza na boisku polecenia od trenera - czytamy.

- Linetty jest dla nas kluczowy, bo zapewnia odpowiedni balans całej drużynie - powiedział Ivan Jurić, trener Torino.

- Radzi sobie doskonale i jest regularny - dodaje Urbano Cairo, prezes Torino, a zarazem... właściciel "Gazzetty".

Torino to typowy włoski średniak, który zajmuje 9. pozycję w tabeli. "Bykom" nie grozi ani spadek, ani trudno przypuszczać, by mieli walczyć o europejskie puchary. Liderem tabeli jest Inter.

Linetty a kadra Polski

Karol Linetty rozegrał aż 47 meczów w reprezentacji Polski, ale pewnie na palcach jednej ręki można policzyć, ile z tych występów było naprawdę dobrych. Pewnie dlatego Michał Probierz nie wysłał mu jeszcze powołania. Ale jeśli Linetty utrzyma wysoką formę, to być może selekcjoner zmieni zdanie.

Więcej o: