Prokuratura wzięła się za Mourinho. Przestał mówić po włosku. "Będę szczery"

AS Roma wygrała 2:1 z Sassuolo Calcio i awansowała do czołowej czwórki ligi włoskiej. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem w tym spotkaniu doszło do sporych kontrowersji, bo Jose Mourinho otwarcie skrytykował arbitra na przedmeczowej konferencji prasowej. I za to może mieć problemy, bo sprawą zainteresował się prokurator generalny, działający przy włoskiej federacji. Po meczu z Sassuolo Mourinho odpowiadał dziennikarzowi DAZN... w języku portugalskim.

AS Roma podniosła się po słabszym początku sezonu. Zespół prowadzony przez Jose Mourinho wygrał zaledwie dwa z siedmiu pierwszych meczów w lidze włoskiej, przez co znajdował się w dolnej połowie tabeli. Teraz Roma jest już w czołówce Serie A, a dodatkowo wywalczyła awans do fazy pucharowej Ligi Europy. W czternastej kolejce Roma pokonała 2:1 Sassuolo, strzelając dwa gole w sześć minut za sprawą Paulo Dybali i Rasmusa Kristensena. Przed meczem doszło jednak do sporych kontrowersji.

Zobacz wideo Jeszcze 5 lat temu Michał Probierz nie chciał być selekcjonerem. „Młodzieżówka była, jak moje dziecko"

Mourinho skrytykował arbitra jeszcze przed meczem. Za to może mieć problemy

Mourinho odniósł się do wyboru sędziego na spotkanie z Sassuolo, jakim był Matteo Marcenaro, podczas przedmeczowej konferencji prasowej. Portugalczyk nie był, delikatnie mówiąc, zadowolony z tej nominacji. - Będę szczery. Powiem, że martwię o sędziego Marcenaro. Mieliśmy go trzy razy w roli czwartego arbitra i nie sądzę, że w meczach na tym poziomie miał stabilność emocjonalną. Profil sędziego, a także Marco Di Bello na VAR-ze nie daje mi spokoju. Z tym sędzią często mieliśmy pecha i nie zawsze akceptowaliśmy to, jak pracuje - powiedział.

Okazuje się, że Mourinho może mieć problemy za te słowa, ponieważ prokurator federalny, pracujący przy włoskiej federacji wszczął postępowanie za "szkodliwe wypowiedzi". O wszystkim poinformowała włoska agencja prasowa Ansa. Tuż po wygranym meczu, by uniknąć kontrowersji, Mourinho rozmawiał ze stacją DAZN w języku portugalskim.

- Chcę podziękować klubowi za wsparcie i tę stabilność emocjonalną, która pozwala mi wykonywać moją pracę. Dlaczego rozmawiam z Wami po portugalsku? Mój włoski nie jest wystarczająco dopracowany, by wyrazić pewne pojęcia. Gdy wtedy mówiłem o tej stabilności, miałem na myśli jakość, która jest niezbędna w piłce nożnej i w życiu - skomentował Mourinho. 

To nie jest pierwszy raz, gdy Mourinho ma problemy przez swoje wypowiedzi nt. pracy arbitrów. Po finale Ligi Europy, w którym Roma przegrała z Sevillą, dosadnie odniósł się do pracy Anthony'ego Taylora, okraszając to słowami "Gratulacje, ty je***a hańbo! Gów****e decyzje. Wyp*****laj". Za to UEFA ukarała go czteromeczowym zawieszeniem. Kiedy Mourinho po meczu Romy z Monzą (1:1) określił Daniele Chiffiego "najgorszym i okropnym sędzią w całej karierze", prokuratura FIGC też wszczęła śledztwo. Wtedy to skończyło się 50 tys. euro grzywny oraz 10-dniowym zawieszeniem.

Dzięki wygranej 2:1 nad Sassuolo Roma awansowała na czwarte miejsce z 24 punktami i traci jedenaście do prowadzącego Interu Mediolan.

Więcej o:
Copyright © Agora SA