Zieliński i Napoli na kolanach. Bolesna lekcja od lidera Serie A

Między Napoli a Interem Mediolan było osiem punktów różnicy przed rozpoczęciem 14. kolejki. Wydawało się, że to będzie niezwykle wyrównane spotkanie. Ostatecznie mistrz Włoch dostał srogą lekcję futbolu od obecnego lidera ligi, czyli Interu Mediolan. Piotr Zieliński zagrał kwadrans, ale nie pomógł Napoli. W trakcie spotkania nie brakowało kontrowersji, a w jednej z sytuacji Napoli mogło, a być może nawet powinno, otrzymać rzut karny.

Napoli notuje słabszy okres w tym sezonie, po zdobyciu mistrzostwa Włoch. Po dwunastu meczach w lidze, w których udało się wygrać tylko sześć razy, pracę stracił Rudi Garcia. Jego miejsce zajął Walter Mazzarri, który prowadził Napoli w latach 2009-2013. Przed hitowym starciem w 14. kolejce z Interem Mediolan, klub z południa Włoch znajdował się na czwartym miejscu, ze stratą ośmiu punktów do lidera. Poza walką o czołowe lokaty mecz miał dodatkowy ciężar gatunkowy, w związku z plotkami o możliwym transferze Piotra Zielińskiego właśnie do Interu.

Zobacz wideo Jak Robert Lewandowski ma pomóc reprezentacji? Probierz: W Barcelonie gra zupełnie inaczej

Napoli grało, ale to Inter strzelił gola. Gong tuż przed przerwą

Przez większość pierwszej połowy oba zespoły wzajemnie się szachowały. Zdecydowanie więcej okazji kreowało sobie Napoli, natomiast nie było w stanie strzelić gola Interowi. Zdecydowanie najbliżej był Matteo Politano, który w 36. minucie uderzył w poprzeczkę. Świetną okazję miał też Eljif Elmas, ale jego strzał z trzeciej minuty odbił Yann Sommer. "Inter wygląda jak łowca, który czeka na odpowiedni moment, by złapać swoją ofiarę" - mówili komentatorzy w trakcie spotkania.

I to Inter strzelił gola w pierwszej połowie, konkretniej w 44. minucie, za sprawą Hakana Calhanoglu, który płaskim uderzeniem sprzed pola karnego pokonał Alexa Mereta. Kibice Napoli mieli obiekcje, co do tej sytuacji, bo Lautaro Martinez starł się ze Stanislavem Lobotką w trakcie akcji, ale sędzia w ogóle nie brał tego pod uwagę. Wcześniej piłkę w bramce Napoli umieścił Marcus Thuram, ale w momencie podania od Martineza znalazł się na spalonym.

Spora kontrowersja w hicie. Napoli okradzione z rzutu karnego?

Napoli szukało jak najszybszej możliwości do wyrównania. W 58. minucie doszło do sporej kontrowersji, bo Victor Osimhen upadł w polu karnym Interu po starciu z Francesco Acerbim. W trakcie tej samej akcji świetnie uderzył Chwicza Kwaracchelia, ale jeszcze lepiej interweniował Sommer. Na powtórkach było widoczne, że obrońca Interu drasnął Osimhena w nogę i nie trafił w piłkę. Ostatecznie arbiter nie wskazał na rzut karny, co zirytowało gospodarzy.

Cztery minuty później Inter wykonał wyrok na Stadio Diego Armando Maradona. Lautaro zauważył Nicolo Barellę, który wbiegł w pole karne Napoli. Pomocnik Interu wyprzedził obrońców rywali, oszukał bramkarza balansem ciała i powiększył prowadzenie gości. Inter mógł trafić po raz trzeci, ale Martinez zmarnował podanie od Denzela Dumfriesa. Ostatecznie wynik w 85. minucie ustalił Thuram, wykorzystując zagranie od Juana Cuadrado. To była sroga lekcja dla mistrza kraju.

Piotr Zieliński pojawił się na boisku w 75. minucie w miejsce Lobotki, natomiast nie miał zbyt wielu kontaktów z piłką i nie pomógł zespołowi. Dzięki wygranej 3:0 nad Napoli Inter ma 35 punktów po 14 meczach i utrzymuje przewagę dwóch punktów nad drugim Juventusem. Napoli wypada z czołowej czwórki na rzecz Romy, która ma tyle samo punktów (po 24).

Więcej o:
Copyright © Agora SA