Wiadomo, ile Inter zaoferuje Zielińskiemu. Mocno przebija ofertę Napoli

Już 30 czerwca 2024 roku wygasa umowa Piotra Zielińskiego z Napoli. Ale jego przyszłość powinna rozstrzygnąć się już w styczniu. A wciąż jest niepewna, bo choć piłkarz deklarował chęć pozostania w Neapolu, to pomocnika Napoli chętnie sprowadzą Inter oraz Juventus. Teraz poznaliśmy finansowe szczegóły opcji Zielińskiego.

Piotr Zieliński trafił do Neapolu w 2016 roku i dziś śmiało można go nazwać ikoną Napoli. Zdobył z nim Puchar Włoch (2020), scudetto (2023), a w błękitnej koszulce rozegrał już 347 meczów, co daje mu ósme miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Jego umowa kończy się 30 czerwca, co oznacza, że już 1 stycznia będzie mógł podpisać kontrakt z nowym pracodawcą, który będzie obowiązywał od sezonu 2024/25. Zieliński wielokrotnie powtarzał, że świetnie czuje się w Neapolu i chętnie by w klubie został. Ale to by oznaczało... obniżkę pensji.

Zobacz wideo Hitowa walka Adamka? Rzucił mu wyznanie

Spekuluje się, że pomocnik obecnie zarabia rocznie ok. czterech milionów euro netto. "Tuttusport" donosi, że Napoli proponuje mu nowy, trzyletni kontrakt, na mocy którego zarabiałby jednak tylko trzy miliony rocznie. 

"Polak jeszcze nie zaakceptował tej oferty. Pod koniec roku ma dojść do kolejnego spotkania z działaczami Napoli. Jeśli obie strony się nie dogadają, to Inter i Juventus będą gotowe wkroczyć do akcji. Pomysł Interu to czteroletni kontrakt, wedle którego Zieliński będzie zarabiał 4-4,5 mln euro rocznie plus bonusy" - czytamy.

A inne włoskie media dodają, że alternatywą za Polaka może być Lazar Samardzić, utalentowany pomocnik Udinese.

Zieliński za darmo w Interze? Brzmi jak plan Marotty

Dyrektorem sportowym Interu jest Beppe Marrotta, który już w trakcie pracy w Juventusie, słynął z tego, że kontraktował gwiazdy bez kontraktu. W Interze nie zmienił strategii. W ostatnich latach ściągnął jako wolnych piłkarzy m.in. Marcusa Thurama, Juana Cuadrado, Andre Onanę, Stefana De Vrija czy Hakana Calhanoglu.

W Interze jednak Zieliński miałby wielką konkurencję, bo w środku pola biegają m.in. Calhanoglu, Henrikh Mkhitaryan, Davide Fratessi, Stefano Sensi czy Nicolo Barella.

Zielińskiemu łatwiej byłoby wskoczyć do składu Juventusu, ale taka przeprowadzka wkurzyłaby kibiców Napoli, bo oni nie mają większego wroga niż Juve. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA