Trzęsienie ziemi w Juventusie. Media: Nadchodzi rewolucja

Chociaż na boisku Juventus z tygodnia na tydzień wygląda coraz lepiej, to w gabinetach klubowych wciąż panuje chaos, a przynajmniej plac budowy. Włoski dziennikarza Ilario Di Giovambattista twierdzi, że w lipcu 2024 roku w klubie dojdzie do rewolucji. Ma zmienić się prezes, dyrektor techniczny, a nawet trener. Mowa o wielkich nazwiskach światowego futbolu.

Rok temu włoskim futbolem wstrząsnął skandal, na którym Juventus mocno ucierpiał. Turyński klub jest spółką giełdową, więc jego sytuację finansową monitorują nie tylko władze piłkarskie, ale i państwowe, w tym Guardia di Finanza, czyli oddział policji zajmujący się przestępstwami gospodarczymi. A że Juve sztuczne zawyżało wartości swoich piłkarzy, to zostało brutalnie ukarane. Klub stracił 10 punktów, przez co spadł na siódme miejsce w Serie A, a w dodatku został ukarany rocznym zawieszeniem na grę w europejskich pucharach. Oberwało się też Andrei Agnellemu, prezesowi klubu, który musiał podać się do dymisji, podobnie jak wiceprezes - Pavel Nedved, niegdyś gwiazda Juve.

Zobacz wideo Hitowa walka Adamka? Rzucił mu wyznanie

Obecnie prezesem jest Gianluca Ferrero, ale niedługo się to ma zmienić. Jak donosi Ilario Di Giovambattista, włoski dziennikarz, który z reguły informuje o rzymskich klubach, latem Juventus planuje rewolucję.

Ferrero ma zastąpić Michel Platini, były piłkarz Juventusu, a także były szef UEFA, który uchodzi za kontrowersyjną postać, bo był oskarżany o różnego rodzaje malwersacje finansowe. Dyrektorem sportowym Juve ma pozostać Cristiano Giuntoli, architekt niedawnego sukcesu Napoli, który do Turynu zawitał latem.

Do klubu, oprócz Platiniego, ma wrócić Giorgio Chiellini, który w biało-czarnej koszulce rozegrał grubo ponad pół tysiąca meczów i zdobył dziewięć tytułów mistrzowskich. Obecnie jest piłkarzem Los Angeles FC, z którym wygrał już MLS. Od nowego sezonu - według włoskiego radia - ma zostać dyrektorem technicznym. Warto dodać, że Chiellini może pochwalić się tytułem magistra z ekonomii i zarządzania. 

Allegri też ma odejść

Zmiany mają objąć nawet trenera. Massimiliano Allegriego ma zastąpić Antonio Conte, który kiedyś grał dla Juve, a potem jako trener zdobył z nim trzy mistrzostwa Włoch. Co ciekawe: już kilka dni temu włoskie media plotkowały o takim rozwiązaniu.

- Max odejdzie z Juventusu po tym sezonie, nie mam co do tego wątpliwości. Trener nie czuje się już integralną częścią projektu i nie ma warunków do dalszej współpracy. Decyzja byłaby w pełni zrozumiała, bo w Turynie w ostatnim roku zmieniło się wszystko. Klubu, do którego wracał, już nie ma. Mogę postawić pieniądze, że Allegri odejdzie. W lecie będzie miał jeszcze rok ważnego kontraktu, ale po sezonie spotka się z zarządem, by rozwiązać kontrakt - powiedział w programie "Pressing" Ivan Zazzaroni, redaktor naczelny dziennika "Corriere dello Sport".

A co słychać na boisku?

Juventus ostatnio zremisował 1:1 z Interem Mediolan, głównym faworytem do scudetto. Turyńczycy tracą dwa punkty do Interu i zajmują drugie miejsce w lidze włoskiej. Szczególnie imponująco wygląda ich defensywa, która straciła raptem sześć goli w tym sezonie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA