- Po meczu znaleziono ciało 42-letniego Antonio Scotto Di Luzio, niekaranego mężczyzny mieszkającego w Bacoli. Ciało leżało na opuszczonym parkingu pod sektorem gościnnym stadionu Maradony. Ale ta makabryczna sytuacja wciąż ma wiele niejasności - donosi "La Gazzetta dello Sport".
Ciało znaleziono dopiero o 2 w nocy, po tym jak policji zgłosił to przechodzień. Wiadomo też, że Scotto Di Luzio zmarł w wyniku upadku z wysokości 20 metrów. Zmarł na miejscu, zostawiając żonę i dwójkę dzieci. Policja wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Nie można wykluczyć, co sugeruje portal fanpage.it, że kibic próbował się dostać na mecz bez biletu, ale jego wspinaczka zakończyła się tragedią.
Minęło zaledwie pół godziny meczu, a Milan prowadził już 2:0 po bramkach Oliviera Girouda, który popisał się dwiema precyzyjnymi główkami. 37-letni Francuz ma już na koncie sześć goli w Serie A, czyli o pięć mniej niż Lautaro Martinez z Interu, który jest liderem klasyfikacji strzelców.
Tuż po przerwie pięknego gola kontaktowego strzelił Matteo Politano, który ma już na koncie pięć bramek w Serie A.
Po godzinie spotkania był już remis 2:2, po cudownym uderzeniu z rzutu wolnego autorstwa Giacomo Raspadoriego. Później wynik się już nie zmienił, choć w samej końcówce z boiska wyleciał z czerwoną kartką Natan, obrońca Napoli.
Milan ma 22 punkty i jest na trzecim miejscu w tabeli, Napoli z 18 punktami jest czwarte. Liderem jest Inter. W następnej kolejce drużyna Piotra Zielińskiego zagra na wyjeździe z Salernitaną, a mediolańczycy u siebie z Udinese.