Minęło pół godziny meczu, a Milan prowadził już 2:0 po bramkach Oliviera Girouda, który popisał się dwiema precyzyjnymi główkami.
Tym samym 37-latek ma na koncie już sześć goli w Serie A, czyli o pięć mniej niż Lautaro Martinez z Interu, który jest liderem klasyfikacji strzelców.
Tuż po przerwie pięknego gola kontaktowego strzelił Matteo Politano, który ma już na koncie pięć bramek w Serie A.
Po godzinie gry był już remis 2:2, po cudownym strzale z rzutu wolnego autorstwa Giacomo Raspadoriego. Później wynik się już nie zmienił, choć w samej końcówce z boiska wyleciał z czerwoną kartką Natan, stoper Napoli.
Przez 77 minut Piotr Zieliński biegał po murawie. Polak nie dość, że popracował w defensywie (dwa odbiory i dwa przechwyty), to w dodatku, jak zwykle, celnie podawał. Z 43 prób aż 40 dotarło do właściwego adresata (93 procent celności).
"W pierwszej połowie niewidoczny, ale później się obudził, a Napoli zaczęło odrabiać straty" - pisze włoski Eurosport, który dał mu "szóstkę" w skali 1-10. Taką samą notę wystawiła mu "La Gazzetta dello Sport"
"Momentami błyszczał, dodając drużynie jakości" - argumentuje notę "6" serwis calciomercato.it. "Pierwsza połowa była w jego wykonaniu powolna. Obudził się na początku drugiej, zwiększył obroty silnika, pokazując swoją jakość" - dodaje "Sport Mediaset", który także dał Polakowi "szóstkę".
Najwyższą notę wystawił mu włoski Sky, bo "6,5".
Po tym spotkaniu Milan ma 22 punkty i jest na trzecim miejscu w tabeli, Napoli z 18 punktami jest czwarte. W następnej kolejce drużyna Piotra Zielińskiego zagra na wyjeździe z Salernitaną, a mediolańczycy u siebie z Udinese.