Włoskie media traktują Paulo Sousę jakby był już zwolniony. Przed dzisiejszym meczem rozpisywały się na temat możliwego następcy byłego selekcjonera reprezentacji Polski. Jednym z potencjalnych kandydatów jest Leonardo Semplici, z którym Portugalczyk wygrał w lutym wyścig o posadę.
Do tej pory Salernitana zdobyła tylko trzy punkty w Serie A. Wszystkie po remisach. Słaba forma sprawiła, że zespół Sousy wylądował niemalże na dnie tabeli. Gorsze jest tylko Cagliari, ale ta drużyna wciąż może wyprzedzić Salernitanę, jeżeli wygra poniedziałkowy mecz z Fiorentiną. Przed byłym selekcjonerem polskiej kadry było bardzo trudne zagranie - mecz o posadę grał z Interem.
I niestety dla Paulo Sousy - nie doszło sensacji. Do przerwy utrzymał się remis 0:0, co już było dużą niespodzianką, ale Salernitana nie dała rady uciec przed przeznaczeniem.
W 62. minucie pierwszego gola w tym meczu zdobył Lautaro Martinez, który pięknie przerzucił piłkę nad interweniującym Guillermo Ochoą. Kilka minut później mógł być remis - pierwszego gola w Serie A zdobył Mateusz Łęgowski! Niestety bramka Polaka nie została uznana. Okazało się, że był spalony. To podłamało Salernitanę, a w końcówce meczu Martinez już znęcał się nad zespołem Sousy. W ostatnim kwadransie Argentyńczyk strzelił kolejne trzy gole. Inter wygrał 4:0.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Po takim meczu trudno sobie wyobrażać, żeby Paulo Sousa pozostał w klubie - tym bardziej że jego posada i tak wisiała na włosku. Za to Inter dzięki tej wygranej zrównał się punktami z AC Milan i został nowym liderem Serie A.