Przemysław Szymiński jest jednym z tych zawodników, którzy grają jakiś czas w zagranicznym klubie, ale jest o nich relatywnie cicho. Po trzech latach spędzonych w Wiśle Płock, z którą wywalczył awans do ekstraklasy w sezonie 2015/2016, w sierpniu 2017 roku za 250 tysięcy euro przeszedł do grającego w Serie B Palermo. Stamtąd po dwóch latach przeszedł do Frosinone, w którym gra do dzisiaj, a jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2025 roku.
W pierwszym sezonie gry dla obecnego klubu dopiero pod koniec sezonu 2019/2020 wywalczył miejsce w podstawowym składzie. W następnych dwóch latach był niepodważalnym graczem wyjściowego składu Frosinone, ale zmieniło się to minionych rozgrywkach, w których klub wywalczył awans do Serie A. W Serie B w sezonie 2022/2023 Szymiński rozegrał zaledwie 15 z 38 spotkań.
Teraz Frosinone chce sprzedać zawodnika, który raczej nie ma co liczyć na regularną grę w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech. Chociaż 29-latek chciałby zagrać w Serie A, to wszystko wskazuje na to, że pozostanie mu gra w Serie B. "La Gazzetta dello Sport" poinformowała, że Frosinone osiągnęło porozumienie z Catanzaro w sprawie transferu polskiego obrońcy. Ten jednak ciągle się waha nad opowiedzeniem "tak" w sprawie przenosin do tego klubu. Polak ma mieć oferty także z zagranicznych klubów, ale jego życzeniem jest pozostanie na Półwyspie Apenińskim i dlatego może trafić do beniaminka Serie B.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
Chociaż w ostatnim sezonie Przemysław Szymiński nie był podstawowym zawodnikiem Frosinone, to przez sześć lat gry we Włoszech uzbierał 131 występów w Serie B, w których strzelił cztery bramki i zaliczył pięć asyst.