Szef Napoli idzie na wojnę z kibicami. Nie gryzie się w język. "Przestępcy, atakują rodziny"

- To nie są fani, to przestępcy, którym wolno wejść na stadion, atakując rodziny i prawdziwych kibiców - w ten sposób Aurelio De Laurentiis skomentował protesty ultrasów dotyczące zakazu wnoszenia flag na stadion Napoli. Szef klubu odniósł się także do oczekiwań, aby obniżyć ceny biletów na spotkanie Ligi Mistrzów.
Italy Soccer Serie A
Alessandro Garofalo / AP

Napoli rozgrywa bardzo dobry sezon. Mimo porażki 0:4 u siebie w ostatnim meczu ligowym z Milanem prowadzi w tabeli Serie A z przewagą 16 punktów nad wiceliderem. W dodatku po raz pierwszy w historii awansowało do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się - również - z Milanem.

Zobacz wideo Po wygranej z ZSRR "Przegląd" ukazał się z poślizgiem

Aurelio De Laurentiis odpowiedział protestującym kibicom Napoli. "To nie są prawdziwi fani"

Podczas ostatniego spotkania w lidze atmosfera na stadionie w Neapolu nie była najlepsza nie tylko ze względu na słabą dyspozycję piłkarzy. Od kilku tygodni część fanów, w tym ultrasi, głośno sprzeciwia się polityce klubu. Ich zdaniem ceny wejściówek na zbliżające się spotkanie Ligi Mistrzów są za wysokie, poza tym nie zgadzają się z zakazem wnoszenia transparentów i flag na stadion. Zamiast dopingować drużynę w trakcie meczu, zgromadzili się na położonym nieopodal Pizzale Tecchio, gdzie z flagami, ale w zupełnej ciszy śledzili przebieg spotkania.

We wtorek Aurelio De Laurentiis, właściciel i prezes Napoli, zareagował na głosy sprzeciwu. Jego zdaniem ceny są uzasadnione. - Milan zarobi ponad 10 mln euro, a my może dobijemy do pięciu. Oni wystawili bilety na 800 euro, u nas to będzie 340 lub 500 w bardzo prestiżowych miejscach. Jeśli kupujesz coś w Neapolu, zapłacisz mniej niż w Mediolanie? Nie sądzę - stwierdził, cytowany przez RMC Sport.

Jeśli chodzi o ograniczenia dotyczące flag, to rzucił kilka ostrych słów pod adresem ultrasów. - To nie są prawdziwi fani, to przestępcy, którym wolno wejść na stadion, atakując rodziny i prawdziwych kibiców. Te incydenty przydarzają się na oczach wszystkich - grzmiał.

De Laurentiis skomentował także fakt, że w Neapolu niektórzy już zaczęli świętować tytuł, mimo że zostało jeszcze 10 kolejek do końca.- Martwi mnie to, bo jestem bardzo przesądny. Wydaje mi się to szaleństwem - przyznał.

Pierwszy mecz Napoli z Milanem w Lidze Mistrzów odbędzie się w środę 12 marca. Rewanż zaplanowano na wtorek 18 marca.

Więcej o: