AS Roma pozostaje wciąż w grze o awans do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez Jose Mourinho wygrał 3:0 z Sampdorią po golach Georginio Wijnalduma, Paulo Dybali i Stephana El Shaarawy'ego. Ta wygrana oznacza, że Roma zrównała się punktami z czwartym Interem Mediolan (po 50 pkt). W pierwszym składzie wyszedł Nicola Zalewski, który spędził na boisku 86 minut. W końcówce Polaka zmienił Zeki Celik. Roma wyszła w ustawieniu z czwórką obrońców, a Zalewski grał jako prawy obrońca, a nie jako wahadłowy, jak do tej pory.
Włoscy dziennikarze nie byli w pełni zgodni co do oceniania Nicoli Zalewskiego. Nie brakowało pochwał skierowanych w stronę Polaka, ale też pojawiały się słabsze noty. Warto zacząć od plusów. "Przyjął rolę, którą lubi tylko dlatego, że jest tam niekryty. Gdy zbliża się do strefy przeciwnika, to wtedy widać prawdziwego Nicolę. Zszedł wyczerpany, zrobił swoje" - pisze portal forzaroma.info. "Grał w ustawieniu z czwórką obrońców i robił to dobrze" - dodaje giallorossi.net. "Raczej wolał utrzymywać swoją pozycję, niż naciskać do przodu" - czytamy na vocegiallorossa.it.
A do jakich zagrań Zalewskiego Włosi się przyczepiali? "Nie zawsze precyzyjny, gdy musiał się ustawić w obronie" - pisze tuttomercatoweb.com. "Nie zatrzymywał się ani na chwilę, nie zawsze naciskał z niezbędną dokładnością" - czytamy na sport.virgilio.it. "Dużo niecelnych dośrodkowań, a dodatkowo dawał zbyt dużą swobodę Tommaso Augello. Ten zbyt często był wolny na skrzydle i mógł bez zakłóceń przejść blisko pola karnego Romy" - zauważa włoski oddział Eurosportu.
Jose Mourinho skomentował pomysł z ustawieniem z czwórką obrońców w pomeczowych wypowiedziach. Trener Romy ocenił też postawę Nicoli Zalewskiego. - Trzyosobowa obrona była potrzebą ukrycia problemów i wykorzystania zawodników, którzy byli najlepsi dla tego ustawienia. Zespół bardzo się rozwinął. Ale Zalewski nie jest bocznym obrońcą w ustawieniu z czwórką obrońców - skomentował Mourinho.
Nicola Zalewski cieszy się sporym zaufaniem od Jose Mourinho w Romie. Polak zagrał w 34 meczach tego sezonu we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił jednego gola i zanotował jedną asystę. Jego pierwsze trafienie dla Romy miało miejsce w meczu z Sassuolo (3:4). Kontrakt Zalewskiego jest ważny do końca czerwca 2025 roku.