To był najgorszy mecz Napoli w tym sezonie. Zespół prowadzony przez Luciano Spallettiego przegrał 0:4 z Milanem po dwóch golach Rafaela Leao i trafieniach Brahima Diaza oraz Alexisa Saelemakersa. Mimo to Napoli ma wciąż bardzo dobrą sytuację w lidze włoskiej, bo przewaga nad drugim Lazio wynosi aż 16 pkt. - Zagraliśmy poniżej pewnego poziomu. Często wymuszaliśmy grę zbyt wcześnie, zostawialiśmy przestrzenie między liniami - analizował Luciano Spalletti po zakończonym meczu.
Włoskie dzienniki głównie podkreślały klasę Milanu, ale też zwracały uwagę na to, jak fatalnie w hicie wypadło Napoli. "Sukces Milanu powoduje erozję solidności w Neapolu, podburzając ich poczucie własnej wartości. Jeśli istniał sposób, by rzucić Napoli wyzwanie przed Ligą Mistrzów, to Milan go znalazł" - pisze "La Gazzetta dello Sport". "To było tornado Milanu nad Neapolem" - tak swój artykuł tytułuje rzymskie "Corriere dello Sport". "Klęska i zapaść Napoli na Stadio Diego Armando Maradona" - dodaje "Tuttosport".
Media związane z Napoli nie zostawiają suchej nitki na swojej drużynie. "To brzydka porażka, w której wszyscy są winni. Pierwsza połowa była brzydka, a druga fatalna. Nie może być takiego Napoli ani w lidze, ani w Lidze Mistrzów" - czytamy na tuttonapoli.net. "Blackout Napoli. To noc do zapomnienia w środku niezapomnianego sezonu. Zespół próbował, ale to było za mało na ten Milan" - dodał portal calcionapoli1926.net. "Surrealistyczny wieczór. Napoli było nie do poznania. Prawdziwe piłkarskie upokorzenie. Piłkarze Napoli sprawiali wrażenie, jakby grali razem po raz pierwszy" - czytamy na ilnapolista.it.
Piotr Zieliński zagrał 68 minut w meczu z Milanem i został zmieniony przez Tanguya Ndombele. Polak został krytycznie oceniony przez włoskie media, niemal na tym samym poziomie, co Stanislav Lobotka i Frank Zambo Anguissa. Zieliński otrzymywał noty 4,5-5 w skali 1-10. "To mecz do zapomnienia. Stracił piłkę w środku pola, przez co zaczął się kontratak Milanu, dający trzeciego gola" - zauważa portal calciomercato.com. "Przegrywał niemal wszystkie pojedynki fizyczne, z jego straty Milan łatwo strzelił gola" - dodaje tuttonapoli.net.
Dziennikarze zwrócili uwagę na to, że Piotr Zieliński próbował pokonać Mike'a Maignana jeszcze w pierwszej połowie, ale jego strzał z lewej nogi sprzed pola karnego bez problemu obronił bramkarz Milanu. "Rozczarowanie. Wydawał się nie być w rytmie meczowym. Został uwięziony przez mediolański duet Krunić - Tonali" - czytamy w ocenach.