Pierwszy gol Zalewskiego w Serie A. Porażka Romy i debiut drugiego z Polaków [WIDEO]

Nicola Zalewski strzelił swojego pierwszego gola dla AS Romy w rozgrywkach Serie A. Reprezentant Polski wpisał się na listę strzelców w przegranym 3:4 meczu z Sassuolo. Piłka po jego strzale z woleja mocno odbiła się od ziemi i przelobowała bramkarza. Ten nawet nie drgnął. W tym samym spotkaniu okazję na debiut w Serie A miał także inny Polak.

Nicola Zalewski w końcu się doczekał premierowej bramki w Serie A. 21-latek wykończył akcję dwójki wahadłowych AS Romy. Lewą stroną rozpędził się Leonardo Spinazzola i posłał dośrodkowanie spod końcowej linii. Polak złożył się do strzału z woleja z ostrego kąta, a piłka po koźle wpadła do bramki, lobując stojącego między słupkami Andreę Consigliego. Bramkarz tylko odprowadził ją wzrokiem i patrzył, jak wpada do siatki. 

Zobacz wideo Lewandowski schodzi ze sceny. Santos szuka następcy

Nicola Zalewski w piękny sposób przelobował bramkarza. Pierwszy gol w Serie A

Dla Nicoli Zalewskiego był do dopiero pierwszy gol w rozgrywkach Serie A. Dzięki niemu AS Roma w 26. minucie odrobiła część strat w meczu z Sassuolo i przegrywała już tylko 1:2.

Zanim Zalewski trafił do siatki, dwa razy uczynił to pomocnik rywali Armand Lauriente. W 13. i 18. minucie skutecznie dobił strzały swoich partnerów z zespołu. W doliczonym czasie pierwszej połowy Sassuolo ponownie wyszło na dwubramkowe prowadzenie, a Roma od tamtej pory musiała radzić sobie w osłabieniu. Po faulu w polu karnym na Domenico Berardim czerwoną kartkę obejrzał obrońca gospodarzy Marash Kumbulla i sędzia podyktował rzut karny. Wykorzystał go sam poszkodowany i piłkarze zeszli do szatni przy stanie 1:3.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Po zmianie stron gracze z Rzymu nie złożyli broni. Minęło nieco ponad pięć minut drugiej części, a kontaktowego gola strzelił Paulo Dybala. Trafienie Argentyńczyka było wyjątkowej urody. Huknął zza pola karnego w samo okienko. Wyrównanie mógł dać Romie Nicola Zalewski. Polak ponownie oddał potężny strzał z woleja. Tym razem jednak piłka poleciała nisko w sam środek bramki i golkiper spokojnie interweniował.

Niewykorzystana szansa Zalewskiego zemściła się chwilę później. Lauriente do dwóch bramek dołożył asystę. Sprytnym podaniem uruchomił w polu karnym Andreę Pinamontiego, a ten delikatną podcinką przelobował bramkarza Romy i było 2:4.

12 minut przed końcem podstawowego czasu gry doczekaliśmy się jeszcze jednego polskiego akcentu. Tammy'ego Abrahama zmienił 18-letni napastnik Jordan Majchrzak. Dla byłego piłkarza Legii Warszawa był to debiut na boiskach Serie A. Wcześniej występował jedynie w drużynie Romy do lat 19, dla której zdobył dwie bramki.

AS Roma tuż przed końcowym gwizdkiem zmniejszyła rozmiary porażki. Pięknym lobem tym razem popisał się Georginio Wijnaldum i doprowadził do wyniku 3:4. Po porażce rzymianie zajmują 5. miejsce w tabeli ze stratą 21 punktów do liderującego Napoli. Jej rywale są aktualnie 13.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.