We wtorek o 18:30 AS Roma zmierzyła się na wyjeździe z Cremonese. Zdecydowanym faworytem tego meczu była drużyna prowadzona przez Jose Mourinho. Gospodarze sprawili jednak sporą niespodziankę i wygrali 2:1. Było to ich pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. W ekipie z Rzymu 63 minuty rozegrał Nicola Zalewski.
Polak nie pokazał się w tym meczu z dobrej strony, a jego występ oceniły włoskie media. "Nie zawsze znajdował miejsce do gry w fazie ofensywnej, mimo że miał sporo werwy. W obronie często o ból głowy przyprawiał go Valeri. Mourinho zmienił go, aby drużyna grała jeszcze ofensywniej" - czytamy na TuttoMercatoWeb, gdzie otrzymał ocenę 5.5 (w skali 1-10). Taką samą notę wystawił mu również portal Calciomercato.com. "Próbował sił w ofensywie, ale gdy przychodził czas na obronę, był tylko ból" - czytamy. Na 5.5 jego występ oceniło także Sky Sport.
Bardziej krytyczni byli dziennikarze Eurosportu, którzy wystawili mu 5. "Dawał coś od siebie z przodu. W obronie Valeri doprowadzał go do szału, często wygrywając z nim pojedynki" - napisali. Jeszcze niższą notę otrzymał od "La Gazzetta dello Sport". "Grał na prawej stronie i często miał kłopoty. Przydarzały mu się też błędy techniczne." - napisali dziennikarze i ocenili go na 4.5. Była to jedna z najniższych not w całym zespole. Równie surowo oceniono tylko Bryana Cristante i Lorenzo Pellegriniego. Notę 4.5 Zalewski dostał także od portalu SiamoLaRoma.it. "Ostatnie tygodnie są dla Polaka bardzo trudne" - uzasadniają dziennikarze.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Po tej rozczarowującej porażce AS Roma spadła na piąte miejsce w tabeli. Do tej pory zdobyła 44 punkty. Pierwsze zwycięstwo Cremonese nie pozwoliło tej drużynie na wydostanie się ze strefy spadkowej. Po 24 kolejkach zajmuje 19. pozycję z dorobkiem 12 punktów. Do miejsc gwarantujących utrzymanie traci osiem punktów.