W 24. kolejce Serie A doszło do hitowego starcia. AC Milan podejmował na własnym stadionie Atalantę Bergamo. Kibice zebrani na San Siro obejrzeli prawdziwą ucztę piłkarską, a ozdobą tego spotkania był przepiękny strzał Theo Hernandeza.
Od początku gra była bardzo wyrównana, choć częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze. Oni również stwarzali większe zagrożenie pod bramką rywali i już w 25. minucie zdobyli gola. Akcję prawą stroną boiska napędził jeden z obrońców Milanu i posłał długie podanie tuż przed pole karne do Olivera Giroud. Francuz był pilnowany przed dwóch defensorów Atalanty, ale udało mu się wygrać pojedynek główkowy i strącił piłkę do Theo Hernandez. Francuz nie myślał jej nawet przyjmować i już z pierwszego tempa huknął w kierunku bramki rywali.
Juan Musso chciał obronić strzał, ale interweniował niefortunnie. Próbował wybić piłkę, ale ta odbiła się od słupka, a następnie od jego pleców i wpadła w dolny lewy róg siatki. Tym samym w protokole pomeczowym to golkiper będzie widniał jako zdobywca bramki... samobójczej. - Pomógł bramkarz, ale odpalił bombę Theo Hernandez. Zgrał mu tę piłkę idealnie Giroud, Hernandez nie wahał się, przyłożył, miał trochę szczęścia. Ale jak mawiał świętej pamięci Sinisha Mihajlović, były trener Milanu, kto uderza z dystansu, nie popełnia błędu. Wooow, co to był za strzał! - zachwycali się komentatorzy Eleven Sports.
Choć to trafienie nie zostanie zapisane na konto Hernandeza, to ten może pochwalić się już golami w tym sezonie Serie A. W 20. spotkaniach zdobył dwie bramki i trzy asysty.
Milan poszedł za ciosem i jeszcze kilkukrotnie zagroził Atalancie. W 33. minucie Rafael Leao zaskoczył golkipera szybkim strzałem z linii pola karnego, ale piłka odbija się od poprzeczki. Z kolei w 71. minucie Junior Messias odebrał idealne podanie w polu karnym, ale nie trafił do celu. Za to w 75. minucie doszło do długo wyczekiwanego powrotu Zlatana Ibrahimovicia. Szwed pojawił się na boisku po raz pierwszy od maja 2022 roku i zmienił Giroud. Miał nawet kilka okazji do zdobycia bramki, ale czujnie w obronie grała Atalanta. Ostatecznie wynik na 2:0 podwyższył Messias. W 86. minucie Leao podaniem znalazł kolegę z zespołu, a ten na krawędzi pola karnego w tempie podciął piłkę ponad bramkarzem.
Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.
Po niedzielnej wygranej Milan zajmuje 3. miejsce w tabeli z dorobkiem 47 punktów. Do prowadzącego Napoli traci 15 punktów.