Juventus znów zwycięski. A rywal Milika wrócił na dobre [WIDEO]

Po trzech meczach bez wygranej w lidze Juventus wraca na zwycięską ścieżkę. Podopieczni Massimiliano Allegriego wygrali 3:0 z Salernitaną, a wielki mecz zaliczył Dusan Vlahović. Serbski napastnik strzelił dwa gole i zaliczył asystę przy trafieniu Filipa Kosticia.

Pierwszy mecz pomiędzy Juventusem a Salernitaną w tym sezonie zakończył się remisem 2:2, ale nie brakowało w nim kontrowersji. Prawidłowe trafienie Arkadiusza Milika z końcówki spotkania zostało nieuznane, ponieważ VAR nie zauważył Antonio Candrevy w przekazie transmisji. System wideoweryfikacji wówczas niesłusznie dopatrzył się spalonego. "Sędzia popełnił najgorszy błąd, odkąd jest VAR. To hańba. Drużynę okradziono z dwóch punktów, jakie zdobyła na boisku" - pisały włoskie media.

Zobacz wideo Najważniejsze postanowienie sądu ws. Lewandowski - Kucharski

Dusan Vlahović korzysta z nieobecności Milika. Dwa gole, asysta i wygrana Juventusu

Tym razem Milika zabrakło na boisku, bo leczy kontuzję. Juventus bardzo spokojnie rozpoczął mecz z Salernitaną, ale zadrżał po raz pierwszy w dziewiątej minucie, gdy Bremer boleśnie upadł po starciu z Krzysztofem Piątkiem. Ostatecznie problem z łokciem nie okazał się poważny. Salernitana miała pierwszą okazję w 15. minucie, lecz strzał Hansa Nicolussi Caviglii był bardzo niedokładny. Włoski pomocnik potem popełnił fatalny błąd w 25. minucie, faulując Fabio Mirettiego we własnym polu karnym. Uderzenie z jedenastki wykorzystał Dusan Vlahović, choć Serbowi bardzo pomógł słupek.

Gospodarze starali się odpowiedzieć Juventusowi, ale ich próby nie były zbyt celne. Zespół prowadzony przez Massimiliano Allegriego dostał ogromny cios w 41. minucie, gdy Fabio Miretti przypadkowo starł się z Mamadou Coulibalym i opuścił boisko na noszach, prawdopodobnie doznając kontuzji stawu skokowego. Juventus zadał drugi cios rywalowi cztery minuty później, gdy nieczyste uderzenie Dusana Vlahovicia zamieniło się w asystę dla Filipa Kosticia. Serbski wahadłowy uprzedził Guillermo Ochoę przed wykonaniem interwencji.

Hans Nicolussi Caviglia popełnił kolejny koszmarny błąd w 47. minucie, tuż po starcie drugiej połowy, gdy niecelnie podał piłkę w środku pola. Szybko ją przechwycił Nicolo Fagioli, który zagrał prostopadle do Dusana Vlahovicia. Serbski napastnik uderzył z linii pola karnego i drugi raz pokonał Guillermo Ochoę. Tym samym Vlahović ma już osiem goli w lidze włoskiej i jednocześnie wyprzedził Arkadiusza Milika.

Cztery minuty po tym golu świetną okazję miał Boulaye Dia, ale napastnik Salernitany nie wycelował prawidłowo, uderzając w stronę dalszego słupka. Davide Nicola starał się zmniejszyć rozmiary porażki, grając w pewnym momencie trzema środkowymi napastnikami, ale żadna z prób nie okazała się na tyle celna, by zagrozić Wojciechowi Szczęsnemu. Krzysztof Piątek zszedł z boiska w 71. minucie. Dusan Vlahović szukał trzeciego gola w meczu, ale ostatecznie nie zakończył go z hat-trickiem.

Dzięki pokonaniu Salernitany Juventus awansował na 10. miejsce z 26 punktami. Mimo to strata podopiecznych Massimiliano Allegriego do czołówki wciąż jest spora, ponieważ czwarte Lazio ma aż trzynaście punktów więcej od Juventusu. Kolejnym rywalem turyńczyków w lidze będzie Fiorentina - ten mecz odbędzie się w niedzielę 12 lutego o godz. 18:00.

Salernitana - Juventus 0:3

Bramki: Vlahović (26', 47'), Kostić (45')

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.