Zieliński pozostaje nieugięty w walce z Napoli. To może być już koniec

Piotr Zieliński wciąż nie dogadał się z SSC Napoli w kwestii obniżki pensji - zdradził włoski dziennikarz Ciro Venerato. Jeśli Polak nie ugnie się pod presją właściciela klubu, może opuścić Neapol już latem. Tymczasem zupełnie inaczej traktowani są przybyli przed sezonem Chwicza Kwaracchelia czy Kim Min-jae.

Piotr Zieliński padł ofiarą nowej polityki właściciela SSC Napoli Aurelio De Laurentisa. Zgodnie z jej zasadami  maksymalna pensja, jaką może zarabiać piłkarz, wynosi 4 mln euro rocznie (netto), a pułap wydatków na wynagrodzenia dla całej drużyny nie może przekroczyć 80 mln rocznie. Polak zarabia obecnie nieco ponad 4 mln euro rocznie. Klub naciska na przedłużenie kontraktu, które wiązałoby się z obniżeniem pensji do niespełna 3,5 mln. Jeżeli pomocnik nie wyrazi na to zgody, latem może zostać sprzedany, mimo iż jego umowa obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.

Zobacz wideo Paweł Fajdek zwrócił się do Marcina Najmana: Jesteś karykaturą sportowca... tak nisko jeszcze nie upadłem

Piotr Zieliński nie zmienił zdania co do zarobków. Jego kolega jednak potrafił dogadać się z SSC Napoli

O sytuacji poszczególnych graczy Napoli wypowiedział się dziennikarz włoskiej telewizji RAI i ekspert w sprawach rynku transferowego Ciro Venerato w rozmowie z CalcioNapoli 24. - Jeśli chodzi o Kima, to musi zostać znaleziona odpowiednia równowaga między pensją a klauzulą odstępnego, ponieważ zawodnik chce zostać w Neapolu - powiedział o sytuacji koreańskiego obrońcy Kima Min-jae, który stał się objawieniem sezonu i może być rozchwytywany w kolejnym oknie transferowym. - W przypadku Zielińskiego i Lozano musimy jeszcze poczekać. Na dziś nie ma u nich woli zmiany zdania w kwestii oczekiwań finansowych - dodał.

Oznacza to, że przyszłość polskiego pomocnika w klubie z Neapolu stoi pod dużym znakiem zapytania. Włoskie media twierdzą, że jeśli Zieliński się nie ugnie, zespół pożegna się z nim bez żalu. Tymczasem renegocjowane są umowy z innymi piłkarzami. Wyższą pensję otrzyma niedługo gruziński skrzydłowy Chwicza Kwaracchelia. - Zostaje w Neapolu i pod koniec sezonu powinien być przygotowany kontrakt odpowiednio wysoki do jego klasy. Piłkarz i jego świta są chętni, by kontynuować pracę w klubie De Laurentisa - stwierdził Venerato.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Obecny sezon jest dla Napoli niezwykle udany. Gracze Luciano Spalettiego zajmują pierwsze miejsce w tabeli Serie A i pewnie zmierzają po mistrzostwo. Nad drugim Interem mają już 13 punktów przewagi. Zespół z południa Włoch awansował także do 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się z Eintrachtem Frankfurt.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.