Ibrahimović rozpętał wielką burzę. Szwed jest oskarżany o "zdradę" przyjaciela

Burza medialna rozpętała się w Serbii wokół Zlatana Ibrahimovicia, szwedzkiego napastnika Milanu. Media oskarżają go o "zdradę" po śmierci jego przyjaciela Sinisy Mihajlovicia.

Tydzień temu Sinisa Mihajlović, były piłkarz Romy, Lazio i Interu Mediolan, a także były trener Milanu czy reprezentacji Serbii zmarł po długiej walce z białaczką. Miał 53 lata. Mihajlović dwa razy został mistrzem Włoch, cztery razy wygrywał Puchar Włoch, a do tego zwyciężał także w Pucharze Europy (jeszcze z Crveną Zvezdą Belgrad) czy Pucharze Zdobywców Pucharów (z Lazio). W reprezentacji Jugosławii rozegrał 63 mecze, w których strzelił 10 goli.

Zobacz wideo Rostkowski ocenił finał Marciniaka: Mecz Francja-Argentyna dobrze sędziowany przez Polaka

Ibrahimović okrzyknięty zdrajcą w Serbii

Od trzech i pół roku Mihajlović toczył nierówną walkę z białaczką, po raz pierwszy została zdiagnozowana u niego latem 2019 roku. Mimo to, dalej pracował jako trener Bologni, nawet gdy musiał zarządzać z zespołem ze szpitala. 

Jednym z przyjaciół Mihajlovicia był 41-letni Zlatan Ibrahimović, napastnik Milanu. Szwed tak otwarcie mówił o Mihajloviciu i że jest w stanie dla niego zrobić wszystko. - Można było się z Mihajloviciem szturchać, a później i tak się zakolegować, czego najlepszym przykładem jest Zlatan Ibrahimović. Szwed (pochodzenia bośniacko-chorwackiego) na boisku wielokrotnie się zderzał z Sinisą, ale później spotkali się w Interze. Zlatan strzelał gole, a Mihajlović udzielał mu wskazówek jako członek sztabu szkoleniowego - pisał Antoni Partum, dziennikarz Sport.pl.

W ostatnich dniach wokół Ibrahimovicia rozpętała się jednak afera. W kilku serbskich mediach dziennikarze zgodnie piszą o "zdradzie", bo Szwed nie zjawił się na pogrzebie Mihajlovicia i nie pożegnał też go w mediach społecznościowych. - Zlatan, czy wiesz, że Twój przyjaciel Sinisa Mihajlović nie żyje? - pyta "Srbija Danas". "Jak Ibrahimović pochował człowieka, który go kochał?, "Ibrahimović pokazał swoje prawdziwe oblicze: jakim jest człowiekiem" - dodają dziennikarze.

Nie potrafią też zrozumieć, czemu Ibrahimović nie nie pokusił się o żaden wpis skierowany w stronę pogrążonej w żałobie rodziny zmarłego.

Na pogrzebie stawiło się wielu innych byłych piłkarzy: Serb Aleksander Kolarov, czy Włosi: Francesco Totti czy Franco Baresi. Nie brakowało kibiców drużyn, w których grał. Im wszystkim po pogrzebie dziękował brat zmarłego, Drazen Mihajlović.

- Dziękujemy nawet tym, których mój brat uważał za wielkich przyjaciół i brał udział w tworzeniu ich karier, a nie pojawili się na pogrzebie ani nie złożyli rodzinie kondolencji - napisał brat Sinisy Mihajlovicia. Serbskie media nie mają wątpliwości, że chodzi o Zlatana Ibrahimovicia.

W tym czasie Ibrahimović był na finale mistrzostw świata w Katarze: Argentyna - Francja. Siedział w loży honorowej, a obok niego byli m.in: Emmanuel Macron, prezydent Francji, Tamim ibn Hamad Al Sani, emir Kataru, serbski tenisista Novak Djoković, Nassera Al-Khelaifi, właściciel PSG czy francuski piłkarz Paul Pogba.

Ibrahimović w tym sezonie z powodu kontuzji jeszcze nie zagrał w żadnym meczu. Dla Milanu rozegrał już 159 spotkań. Zdobył 92 gole i miał 35 asyst. Milan po 15. kolejkach z 33 punktami jest wiceliderem Serie A. Do prowadzącego Napoli traci osiem punktów.

Więcej o:
Copyright © Agora SA