Kibic Fiorentiny skazany za molestowanie dziennikarki na wizji. Surowa kara

Greta Beccaglii padła ofiarą molestowania seksualnego przez kibica Fiorentiny. Do incydentu doszło w poprzednim sezonie, po meczu ligowym z Empoli. Reporterka zgłosiła sprawę na policję, a następnie zajął się nią włoski sąd. Po 12 miesiącach wymiar sprawiedliwości wydał wyrok skazujący.
Kibic AC Fiorentina klepnął w tyłek dziennikarkę na wizji. Sąd wydał wyrok skazujący
screen https://www.youtube.com/watch?v=Eypv8VEKep4&ab_channel=Rai

Mimo że trwa przerwa w Serie A, to o Fiorentinie jest głośno. A właściwie powrócił temat incydentu, do którego doszło w poprzednim sezonie. Jednym z jego "bohaterów" był kibic włoskiego klubu. Przypomnijmy, 27 listopada 2021 roku Fiorentina grała na wyjeździe z Empoli. Spotkanie zakończyło się porażką 1:2. Sytuację i reakcje fanów spod stadionu relacjonowała Greta Beccaglia, reporterka Toscana TV. Dziennikarkę mijały tłumy, ale jeden z kibiców nie potrafił się opanować i klepnął ją w pupę. Sprawa ostatecznie trafiła na policję, a teraz znalazła swój finał na sali sądowej. 

Zobacz wideo Największa atrakcja Kataru. Maksymalny odjazd. "Co tu się dzieje?"

Zapadł wyrok w sprawie molestowania dziennikarki. Sąd nie miał litości dla kibica Fiorentiny

Do incydentu doszło na wizji, a twarz sprawcy została uwieczniona na kamerach. Przedstawicielka mediów zgłosiła sprawę na policję, a ta bardzo szybko ustaliła tożsamość mężczyzny. Na podstawie zapisu wideo i zeznań świadków ustalono, że przestępstwa dopuścił się restaurator Andrea Serrani. Kobieta nie dała za wygraną i skierowała pozew do sądu. Po ponad roku zapadł wyrok. 

Mężczyzna został skazany na rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd warunkowo zawiesił wykonanie kary na okres pięciu lat. Na tym jednak nie koniec. Wymiar sprawiedliwości zasądził również odszkodowanie na rzecz pokrzywdzonej. Na razie nie ustalono kwoty. Wiadomo jednak, że Serrani będzie musiał wpłacić dodatkowe 10 000 euro na konto m.in. Stowarzyszenia Prasy Narodowej i Toskańskiej. Co więcej, sprawca będzie musiał się poddać również specjalnej terapii. 

- Cieszę się, że zwróciłam uwagę wymiaru sprawiedliwości na naruszone prawo. Zrobiłam to nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych kobiet, by dać im sygnał do walki z molestowaniem. Uważam, że wyrok jest krokiem naprzód, kładzie kres gestom, które nie są normalne - podkreśliła dziennikarka po wyjściu z sali sądowej. 

Po tym incydencie krytykowano nie tylko Serraniego, ale również kolegę Beccaglii, który tego dnia prowadził studio. Kiedy reporterka została uderzona w pośladek, grzecznie zwróciła uwagę kibicowi, by nie pozwalał sobie na tego typu gesty. Z jej reakcją nie zgodził się Giorgio Micheletti. Zamiast wziąć koleżankę w obronę, to zlekceważył sytuację. - Nie złość się, z takimi doświadczeniami też się rozwiniesz - odparł na wizji. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl.

Fiorentina zakończyła rundę jesienną na 10 pozycji w tabeli Serie A, z dorobkiem 19 punktów. Teraz piłkarze przygotowują się do drugiej części sezonu. Do rywalizacji ligowej wrócą 4 stycznia. Wówczas zmierzą się z Monzą. Początek spotkania o godzinie 18:30.

Więcej o: