Media: Wojciech Szczęsny z ofertą od finansowego giganta

Przyszłość Wojciecha Szczęsnego w Juventusie wydaje się być niepewna. Jak donoszą włoskie media, po bramkarza reprezentacji Polski miał zgłosić się jeden z najbogatszych zespołów na świecie, czyli Newcastle United.

Wojciech Szczęsny spędził na Wyspach łącznie aż dziewięć lat. Od składu U-18 Arsenalu Londyn, przez wypożyczenie do Brenford, aż po pełnienie funkcji podstawowego bramkarza zespołu "Kanonierów". W 2015 roku reprezentant Polski został wypożyczony do Romy i odtąd zaczęła się jego włoska przygoda. W klubie z Rzymu Szczęsny występował dwa lata. Obecnie 32-latek od 2017 roku broni bramki Juventusu, jednak głosy o jego odejściu podczas letniego okienka są coraz bardziej realne. 

Zobacz wideo

Szczęsny zaskoczy powrotem do Anglii? 

Kontrakt 32-letniego bramkarza z włoskim zespołem jest ważny do końca czerwca 2024 roku. Do tej pory nie pojawiła się propozycja nowej oferty ze strony klubu, dlatego scenariusz, w którym Szczęsny odchodzi z Juventusu przed wygaśnięciem umowy jest jak najbardziej możliwy. 

Jak podaje włoskie "CalcioMercatoWeb" bramkarz reprezentacji Polski znalazł się w centrum zainteresowania Newcastle United. Według powyższego źródła "Sroki" tak bardzo pragną ściągnąć Wojciecha Szczęsnego do składu, że są gotowi "oddać" Turyńczykom 18 mln euro, które "Stara Dama" zapłaciła za piłkarza Arsenalu w 2017 roku. Ponadto klub Premier League szykuje dla Polaka ogromny kontrakt, na mocy którego bramkarzy miałby zarabiać około osiem mln euro za sezon. 

Newcastle ściągnie kolejnego wielkiego bramkarza? 

Obecnym numerem jeden w bramce Newcastle jest Nick Pope, który podczas ubiegłego okna transferowego trafił na St James’ Park z Burlney za 11,5 mln euro. 30-letni Anglik ma na konie 10 występów w narodowej kadrze. W obecnym sezonie Pope rozegrał w Premier League 10 spotkań, w których zaliczył cztery czyste konta. W teorii "Sroki" nie potrzebują nowego zawodnika na pozycję bramkarza, jednak nazwisko i renoma Szczęsnego w połączeniu z szaleństwem i rozrzutnością saudyjskich właścicieli może przynieść ciekawe rezultaty. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.