"Bezużyteczny". Szczęsny mówi o sobie i fatalnym początku Juventusu

Za Wojciechem Szczęsnym i Juventusem bardzo słaby wrzesień. Drużyna Massimiliano Allegrego nie wygrała meczu, a polski bramkarz nie grał z powodu kontuzji. - Czułem się bezużyteczny - powiedział Szczęsny.

- Ostatni miesiąc był naprawdę trudny. Zespół grał słabo, a ja z powodu kontuzji nie mogłem mu pomóc. Czułem się bezużyteczny. Teraz wracam z wielkim entuzjazmem - przed meczem z Maccabi Hajfa w Lidze Mistrzów powiedział Wojciech Szczęsny.

Zobacz wideo Szczęsny jest maniakiem, siedzi z tabletem i analizuje

31 sierpnia reprezentant Polski doznał kontuzji w trakcie meczu ze Spezią (2:0). Przy jednej z interwencji Szczęsny niefortunnie upadł, przez co skręcił kostkę. Bramkarza zabrakło w ligowych meczach z Fiorentiną (1:1), Salernitaną (2:2) i Monzą (0:1) oraz w spotkaniach Ligi Mistrzów z PSG (1:2) i Benficą (1:2). 

Mamed vs. PudzianowskiKolosalna różnica między Pudzianem i Chalidowem. "Nie może mną rzucać na lewo i prawo"

Wyniki Juventusu w tych meczach były katastrofalne. Zespół zakopał się w środku tabeli Serie A, a jego przyszłość w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów stanęła pod znakiem zapytania. - Wiele rzeczy niekorzystnie wpłynęło na nas na początku tego sezonu, ale kontuzje kluczowych graczy na pewno odbiły się na nas najmocniej. Teraz część z nich wróciła i jest gotowa do pomocy. Musimy zacząć grać lepiej, potrzebujemy punktów - powiedział Szczęsny.

Szczęsny: Czułem się bezużyteczny

Juventus musi wygrać już w środę z Maccabi. Jeśli drużyna Massimiliano Allegrego znów potknie się w Lidze Mistrzów, jej sytuacja w grupie stanie się fatalna. - Musimy zdobyć sześć punktów w najbliższych dwóch meczach. Liga jest ważna, ale nie możemy skupiać się tylko na niej. Będziemy mieli więcej czasu na odrobienie strat. W Lidze Mistrzów tracimy sześć punktów do liderów i mamy tylko cztery mecze na odmienienie sytuacji - skomentował Polak.

Media: Luis Suarez znowu zmieni klub. Drugi raz w ciągu pół rokuMedia: Luis Suarez znowu zmieni klub. Drugi raz w ciągu pół roku

Szczęsny odniósł się też do dobrego startu Arkadiusza Milika. Napastnik reprezentacji Polski zdobył dla Juventusu już cztery bramki. - Znam Arka od lat i wiedziałem, że to dobry zawodnik. To, ile nam dał, jest jednak zaskoczeniem nawet i dla mnie. Grając za plecami Dusana Vlahovicia ma więcej miejsca i potrafi nie tylko strzelać gole, ale też tworzyć sytuacje bramkowe. Cieszę się z tego, jak wszedł do drużyny - zakończył.

Więcej o: