Milik ujawnia kulisy transferu. "Szczęsny dowiedział się od dziennikarzy" [WIDEO]

Arkadiusz Milik dołączył do Juventusu i został kolegą zespołowym Wojciecha Szczęsnego. Wiele osób zastanawiało się, czy reprezentanci Polski kontaktowali się ze sobą w sprawie transferu. W końcu na to pytanie odpowiedział napastnik. - Odezwał się do mnie jako ostatni - wyjawił Milik w rozmowie z Tomaszem Włodarczykiem z portalu Meczyki.pl. 28-latek nie omieszkał także zażartować z bramkarza.

Arkadiusz Milik trafił do Juventusu latem 2022 roku. Wydawało się, że Polak będzie postacią drugoplanową we włoskiej drużynie. Eksperci podkreślali, że napastnik nie może liczyć na więcej niż tylko na rolę zmiennika Dusana Vlahovicia. Stało się jednak inaczej. 28-latek miał kapitalne wejście do zespołu Massimiliano Allegriego i często pojawiał się na murawie. W sześciu meczach we wszystkich rozgrywkach zdobył trzy bramki. Co więcej, Milik ma spore szanse, by Juventus zdecydował się na transfer definitywny Polaka. Obecnie Milik jest wypożyczony na 12 miesięcy z Olympique'u Marsylia, a kwota wykupu to 2 miliony euro.

Zobacz wideo Kogo podziwia Milik? "Zawsze on był moim idolem"

Milik żartuje ze Szczęsnego. "Wcześniej do mnie zazwyczaj dzwonił i nic z tego nie wychodziło"

Milik jest jednym z dwóch reprezentantów Polski występujących w barwach Juventusu. We włoskim klubie gra także Wojciech Szczęsny - podstawowy bramkarz zespołu Allegriego. Kibice zastanawiali się, czy piłkarze rozmawiali ze sobą na temat transferu. Ciekawość fanów zaspokoił Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, który poruszył tę kwestię w trakcie wywiadu z Milikiem. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Mecz Legia - IFK Goeteborg w Warszawie. Na zdjęciu Marek JóźwiakJedenastka wszech czasów klubu we Francji: Guivarc'h, Drogba i dwóch Polaków

- Najśmieszniejsze w tej sytuacji jest to, że za każdym razem, kiedy był jakiś kontakt i było blisko, to Wojtek się do mnie odzywał. A w tym momencie, kiedy było najbliżej, to odezwał się do mnie ostatni. O transferze dowiedział się chyba od dziennikarzy, mediów - podkreślił Milik.

Później reprezentant Polski zażartował, że to właśnie ten brak kontaktu sprawił, iż udało mu się otrzymać angaż we włoskim klubie. - Wcześniej do mnie zazwyczaj dzwonił i nic z tego nie wychodziło, tak że dobrze, że koniec końców tak wyszło, że się nie odzywał - podsumował z uśmiechem na twarzy napastnik Juventusu. 

Teraz zarówno Milik, jak i Szczęsny przebywają na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Zawodnicy Juventusu biorą udział w treningach, a kilka filmików ze wspólnych ćwiczeń pojawiło się w sieci. Na jednym z nich biało-czerwoni grali w tzw. "dziadka". W środku byli Szczęsny oraz Kamil Glik. W pewnym momencie piłkę otrzymał napastnik Juventusu i zagrał ją z pierwszej piłki w kierunku kolegi zespołowego. Zrobił to tak umiejętnie, że założył tzw. "sito" Wojciechowi Szczęsnemu. 

fot. YT Łączy Nas PiłkaTrzy punkty dla Polski U19. Udany początek eliminacji do mistrzostw Europy

Teraz przed Polską dwa ostatnie spotkania Ligi Narodów. W czwartek 22 września biało-czerwoni zmierzą się z Holandią. Z kolei trzy dni później ich rywalem będzie Walia. Oba mecze zaplanowano na godzinę 20:45. Piłkarze Czesława Michniewicza walczą o utrzymanie w dywizji A. Polacy po czterech kolejkach zajmują trzecie miejsce w grupie Ligi Narodów. Mają trzy punkty przewagi nad ostatnią Walią oraz trzy straty do Belgii i sześć do Holandii.

Więcej o: