Gwiazda Holandii, która nie pojedzie na mundial, przerywa milczenie. "Przepraszam"

Gwiazdor reprezentacji Holandii Georginio Wijnaldum ma wyjątkowego pecha. Niedługo po dołączeniu do AS Romy doznał poważnej kontuzji i już wie, że nie zdąży wyleczyć jej przed mundialem w Katarze. Doświadczony pomocnik długo był załamany i dopiero teraz postanowił zabrać głos w tej sprawie.

Georginio Wijnaldum był wielką nadzieją AS Romy. Dołączył do niej w letnim okienku transferowym na zasadzie wypożyczenia z PSG. W ekipie trenera Jose Mourinho zagrał jednak tylko dwanaście minut. W sierpniu podczas treningu doznał fatalnej kontuzji. Złamał kość piszczelową, a to wyklucza go nie tylko z walki na boiskach Serie A, ale też z udziału w mistrzostwach świata w Katarze. Nic dziwnego, że Holender mocno się załamał.

Zobacz wideo Poruszony Lewandowski o ukraińskiej opasce: Sam ją lepiłem, sklejałem

Wijnaldum przerywa milczenie: "Rehabilitacja przebiega pomyślnie"

Od czasu, gdy Wijnaldum nabawił się urazu, piłkarz nie udzielał się w mediach społecznościowych i w żaden sposób nie komentował sytuacji, w której się znalazł. Dopiero teraz, po kilku tygodniach od tego feralnego zdarzenia, postanowił zabrać głos. Na swoim profilu na Instragramie opublikował filmik, w którym przeprosił kibiców, że tak długo się nie odzywał.

- Od czasu mojej kontuzji w żaden sposób nie zareagowałem ani nie wysłałem filmiku dlatego, że byłem bardzo rozemocjonowany i smutny – tłumaczył 31-letni pomocnik. - Po pierwsze chcę przeprosić, a po drugie mogę powiedzieć, że moja rehabilitacja przebiega pomyślnie. Akceptuję sytuację taką, jaka jest i dlatego mogę teraz jedynie dać z siebie 100 procent podczas rehabilitacji - zapewnił.

Wijnaldum podziękował także wszystkim, którzy przesłali w tym czasie wyrazy wsparcia, w tym jego poprzednim klubom. Poza tym obiecał kibicom AS Romy, że wróci najszybciej jak to możliwe. - Wiem, że klubowi teraz też jest ciężko. Właśnie dlatego do niego dołączyłem, bo stawiał wysokie oczekiwania. Ale wciąż przed nami jest mnóstwo czasu. – powiedział i zakończył okrzykiem "Forza Roma".

AS Roma po siedmiu kolejkach z trzynastoma punktami (cztery wygrane, remis i dwie porażki) zajmuje szóste miejsce w Serie A. Do prowadzącego Napoli traci cztery punkty. 

Więcej o: