Sensacyjny kandydat na trenera Juventusu. Dla klubu ma jedną podstawową zaletę

Juventus rozważa zwolnienie Massimiliano Allegriego, ale najprawdopodobniej nie ma zbyt wielu pieniędzy na godnego nastepcę. Antonello Agnelili, włoski dziennikarz, twierdzi, że zarząd Juve bierzę pod uwagę tanie opcje. Jedną z nich jest Paolo Montero, były stoper turyńczyków.

Sezon się dopiero rozkręca a sytuacja Juventusu jest już bardzo zła. W Serie A  wygrał zaledwie dwa mecze z siedmiu (cztery remisy i porażka) i zajmuje dopiero ósme miejsce. W miniony weekend lepsza okazała się Monza, czyli beniaminek, który wygrał swój pierwszy mecz w historii Serie A. W Lidze Mistrzów nie jest lepiej, bo Juve przegrało 1:2 z PSG oraz 1:2 z Benfiką. Większość kibiców domaga się jednego: zwolnienia Massimiliano Allegriego.

Zobacz wideo

Problem polega na tym, że włoski trener ma ważny kontrakt do 2025 roku, a Juve płaci mu około dziewięciu milionów euro rocznie. Zwolnienie Allegriego w tym momencie kosztowałoby klub 36 milionów euro, podaje "Calcio e Finanza".

A że klub nie jest w najlepszej sytuacji finansowej, to władze Juventusu rozważają różne scenariusze. Wydaje się, że zatrudnienie Thomasa Tuchela, Zinedine'a Zidane'a czy Mauricio Pochettino może być dla turyńczyków zbyt kosztowne. Ale są i tańsze pomysły.

Liga Mistrzów.  Massimiliano Allegri i Zinedine ZidaneNowy trener Juve? ""Dla niego kibice rozwinęliby czerwony dywan"

Montero w Juve?

Antonello Agnelili, włoski dziennikarz, twierdzi, że zarząd Juve rozważa zatrudnienie trenera, który już jest w klubie, a więc Paolo Montero, który pracuje z drużyną do lat 19. Starci kibice z pewnością świetnie pamiętają Urugwajczyka z boiska. Znany z ostrej gry stoper reprezentował barwy Juventusu w latach 1996-2005. 51-latek ma na swoim koncie m.in. cztery mistrzostwa Włoch i wygraną Ligę Mistrzów

Montero trener nie ma jednak zbyt imponującego CV. Trenował takie kluby jak: San Lorenzo, Sambenedettese czy Rosario Central, ale nigdzie furory nie zrobił. Wciąż czeka na pierwsze trofeum.

Mówi się, że kolejną alternatywą jest Massimo Carrera, który w przyszłości był asystentem Antonio Conte, a samodzielnie pracował w Spartka Moskwa, AEK-u Ateny i Bari. Najprawdopodobniej władze Juventusu zostawią jednak jeszcze Allegriego na jakiś czas, by sam spróbował się zrehabilitować za falstart sezonu.

Więcej o: