Przerażające sceny. Policja musiała chronić trenera Juventusu przed kibicami

Juventus od początku sezonu rozczarowywał, ale był jedną z niepokonanych drużyn w tym sezonie Serie A. Aż do zeszłego weekendu, kiedy sensacyjnie przegrał z ostatnią w tabeli Monzą. Kibice są wściekli. Massimiliano Allegri był eskortowany w drodze do swojego auta przez policję.

Włoscy dziennikarze są znani ze swej kreatywności i zabawy słowem, ale niedługo może im zabraknąć epitetów, by opisywać kryzys Juventusu. Zaraz wszystkie możliwe złośliwe przymiotniki zostaną już użyte, bo turyńczycy tydzień w tydzień się kompromitują.

Zobacz wideo Lewandowski wrócił do domu. Reakcja kibiców podzielona

Od 67 lat nie było takiej kolejki w Serie A. Pogrom gigantówOd 67 lat nie było takiej kolejki w Serie A. Pogrom gigantów

Nerwowo w Juventusie. Kibicom kończy się cierpliwość

Dopiero wrzesień, a sytuacja Juventusu jest już bardzo zła. W Serie A  wygrał zaledwie dwa mecze z siedmiu (cztery remisy i porażka) i zajmuje dopiero ósme miejsce. W miniony weekend lepsza okazała się Monza, czyli beniaminek, który wygrał swój pierwszy mecz w historii Serie A. W Lidze Mistrzów nie jest lepiej, bo Juve przegrało 1:2 z PSG oraz 1:2 z Benfiką.

To wszystko sprawiło, że posada Massimiliano Allegriego wisi na włosku. Na Twitterze coraz większą popularność wśród fanów zdobywa hasztag "#allegriout". Złość kibiców widać jednak nie tylko w Internecie. Atmosfera wokół Allegiergo zrobiła się tak gęsta, że trener Juventusu był eskortowany w drodze ze stadionu do swojego samochodu przez policję. Uznano, że fani są tak wściekli, że mogą nawet naruszyć nietykalność cielesną Włocha.

Swojego musieli wysłuchać także piłkarze Juventusu. Po skończonym meczu z Monzą kibice nakazali piłkarzom stanąć w rzędzie. Zawodnicy musieli wysłuchać tego, co fani "Starej Damy" chcieli im przekazać.

Jak on to robi? Paulo Sousa rozchwytywany przez kluby Serie AJak on to robi? Paulo Sousa rozchwytywany przez kluby Serie A

Tymczasem media spekulują, kto może zostać nowym szkoleniowcem Juventusu. Jednym z kandydatów jest Thomas Tuchel, który niedawno został zwolniony z Chelsea. Z kolei drugim wyborem według "La Repubbliki" miałby być… Paulo Sousa.

Więcej o: