Pochwały dla Piotra Zielińskiego za "telepatyczne połączenie". Niezaprzeczalny wkład w wygraną

Po wygranej 2:1 z Milanem, Napoli utrzymało się na fotelu lidera Serie A. 87 minut w barwach neapolitańczyków rozegrał Piotr Zieliński, którego występ został pozytywnie oceniony przez włoskie media.

Od początku sezon Napoli spisuje się bardzo dobrze. Drużyna, która latem dokonała sporych zmian w kadrze, rozpoczęła sezon Serie A od zdobycia 17 punktów w siedmiu kolejkach. Równie dobrze radzi sobie w Lidze Mistrzów, gdzie po dwóch spotkaniach ma sześć punktów i bilans bramek 7:1. Jedną z najważniejszych postaci w zespole Luciano Spallettiego jest Piotr Zieliński, który jest chwalony także po niedzielnym starciu z Milanem.

Zobacz wideo Lewandowski i Salihamidzić pod szatnią. Wyjątkowe ujęcia

Piotr Zieliński doceniony za spotkanie z Milanem. "Technika i jakość"

Mediolańska "La Gazzetta dello Sport" wystawiła Polakowi za ten mecz szóstkę. - Bennacer podążał za nim aż do szatni. Nie miał zbyt wiele miejsca, ale zdołał wymienić piłkę z Politano i oddać niezły strzał - podsumowano. Nieco bardziej doceniono pomocnika w "Corriere dello Sport", gdzie za ten występ dostał 6,5. W obu przypadkach uplasowało go to w okolicach średniej całego zespołu.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Dziennik "Corriere della Sera" także ocenił Zielińskiego na 6,5. Tu również 28-latek uplasował się w środku stawki, było bowiem kilka siódemek, ale także niższych kilka not. - Technika i jakość. Ma telepatyczne połączenie z Kwaracchelią, nawet nie muszą na siebie patrzeć - podsumowano jego występ.

Również portale Tuttomercatoweb.com oraz Calciomercato.com zgodnie oceniły Zielińskiego na 6,5. Drugi z nich w taki sposób spuentował jego grę. - Rozprowadzenie piłki i jakość, tego się od niego oczekuje - napisano.

Sam Zieliński wstawił na Instagram zdjęcie z meczu. - Mistrzowie Włoch pokonani - brzmi zwięzły podpis pod fotografią.

 

Piękny sen Napoli trwa w najlepsze. Muszą jednak oglądać się za siebie

Fantastyczna dyspozycja Napoli w lidze oraz Lidze Mistrzów jest niezaprzeczalna, jednak zespół z południa Włoch cały czas musi mieć się na baczności. W Serie A cały czas po piętach depcze mu Atalanta. Zespół z Bergamo po siedmiu meczach ma taki sam dorobek punktowy i ustępuje rywalom wyłącznie ze względu na gorszy bilans bramkowy.

Kolejny mecz drużyna Luciano Spallettiego rozegra w sobotę 1 października. Wtedy zmierzy się z Torino.

Więcej o: