Allegri szczerze o Juventusie. Nie wiedział, że jego słowa ujrzą światło dzienne

Pali się grunt pod nogami Massimiliano Allegriego. A na domiar złego trener Juventusu zdenerwował swoich przełożonych nieautoryzowanym wywiadem. Piłkarze też byli zaskoczeni.

Włoscy dziennikarze są znani ze swej kreatywności i zabawy słowem, ale niedługo może im zabraknąć epitetów, by opisywać kryzys Juventusu. Zaraz wszystkie możliwe złośliwe przymiotniki zostaną już użyte, bo turyńczycy tydzień w tydzień się kompromitują.

Zobacz wideo Załęcki: Dałem radę z gościem, który walczył dziewięć rund z Wilderem

Dopiero wrzesień a sytuacja Juventusu jest już bardzo zła. W Serie A  wygrał zaledwie dwa mecze z siedmiu (cztery remisy i porażka) i zajmuje dopiero ósme miejsce. W miniony weekend lepsza okazała się Monza, czyli beniaminek, który wygrał swój pierwszy mecz w historii Serie A. W Lidze Mistrzów nie jest lepiej, bo Juve przegrało 1:2 z PSG oraz 1:2 z Benfiką.

Napoli pokonało na San Siro Milan w hicie Serie ANapoli na San Siro zdobyło fotel lidera. Karny nie dla Zielińskiego [WIDEO]

Na domiar złego Massimiliano Allegro zdenerwował swoich przełożonych jeszcze przed meczem z klubem Silvio Berlusconiego. A to dlatego, że udzielił wywiadu, choć nie otrzymał na niego zgody od klubu.

"Jest mi bardzo przykro z powodu obecnej sytuacji i często zadaję sobie pytanie, czy popełniłem błędy. Pierwsze co przychodzi mi na myśl to fakt, że Juventus miał wyglądać inaczej. W środku pola Rabiot, Paredes i Pogba z Locatellim jako pierwszym zmiennikiem. Di Maria i Chiesa na skrzydłach, Vlahović na ataku. Ale obecne Juve jest wirtualne, bo mamy wiele kontuzji, na czele z Pogbą i Chiesą. Spróbujcie zabrać pięciu podstawowych piłkarzy Interu czy Milanu i zobaczymy, co się stanie" -  "Corriere della Sera" cytowała Allegrego. 

Juventus twierdzi jednak, że trener nie poinformował o nim przełożonych, więc prawdopodobnie zostanie ukarany grzywną. "La Gazzetta dello Sport" pisze o zdziwieniu szkoleniowca, który myślał, że była to prywatna rozmowa z zaprzyjaźnionym dziennikarzem. Zdziwieni mieli być także piłkarze, którzy zostali wymienieni z nazwiska.

Mourinho znów szaleje. Wpadł w furię i wyleciałMourinho znów szaleje. Wpadł w furię i wyleciał

Ale to nie główny problem Allegriego. Juventus zmieni trenera?

Władze Juventusu rozważają zwolnienie Maxa. Problem polega na tym, że Allegri ma ważny kontrakt do 2025 roku, a Juve płaci mu aż 14 milionów euro brutto rocznie. A że klub nie jest w najlepszej sytuacji finansowej, to pomimo fatalnych wyników, Allegri może pozostać na stanowisku. Przynajmniej do początku mundialu, jeśli do tamtego czasu sytuacja się nie zmieni.

Allegri wyrobił sobie renomę za pierwszej kadencji, gdy pięć razy wygrał Serie A, zdobył cztery Puchary Włoch i dwa razy dotarł do finału Ligi Mistrzów. Ale jego drugie podejście, które rozpoczęło się 14 miesięcy temu, to kompletna porażka.

Więcej o: