Hat-trick Napoli. Transfer za transferem. Zieliński będzie niepocieszony

Giacomo Raspadori, Giovanni Simeone oraz Tanguy Ndombele - tak wygląda transferowy hat-trick Napoli. Co te przyjścia oznaczają dla Piotra Zielińskiego?

Napoli zajęło w minionym sezonie trzecie miejsce i po dwóch latach przerwy wraca do Ligi Mistrzów. Nastroje neapolitańskich kibiców przez nowymi rozgrywkami były dość sceptyczne. No i trudno się dziwić, bo klub opuściło wiele gwiazd. Pożegnali się m.in.: kapitan Lorenzo Insigne, lider defensywy Kalidou Koulibaly, podstawowy bramkarz David Ospina, oraz najlepszy strzelec w historii klubu - Dries Mertens. Wszystko wskazuje, że odejdzie też kluczowy pomocnik - Fabian Ruiz, który jest dogadany z PSG. Ale nagle znów pojawił się entuzjazm wśród fanów Napoli, bo prezes Napoli nie tylko sprzedawał, ale i kupował.

Zobacz wideo

Tego lata Aurelio De Laurentiis ściągnął do Napoli. Miejsce Insigne ma zająć Khvicha Kvaratskhelia, ściągnięty z Dinamo Batumi. Nowym filarem obrony ma być Kim, blisko dwumetrowy stoper reprezentacji Korei Południowej, ściągnięty z Fenerbahce. Za Ospinę przyszedł Salvatore Sirigu, a ławkę uzupełnili: Matias Olivera z Getafe i Leo Ostigard z Brighton. Ale prawdziwe transferowe szaleństwo dopiero się teraz zaczęło.

Hat-trick Napoli

Napoli wypożyczyło 27-latek Giovanniego Simeone, syna Diego - trenera Atletico. Argentyńczyk w minionym sezonie strzelił aż 17 goli w Serie A w barwach Hellasu Verona. Ofensywę wzmocni także Giacomo Raspadori, który nieco przypomina Mertensa. Może grać jako napastnik, ale najlepiej czuje się na pozycji numer "10". Reprezentant Włoch w poprzednim sezonie zanotował 10 goli i sześć asyst w Sassuolo.

Ale to nie wszystko. Napoli zasili także Tanguy Ndombele, który w ostatnim czasie nie przebił się do Tottenhamu, choć trzeba pamiętać, że reprezentant Francji jeszcze w 2019 roku kosztował aż 60 mln euro. I to właśnie w Lyonie, spędził na ostatnie pół roku. Teraz zostanie wypożyczony do Napoli.

Dzięki tym ruchom transferowym - sprzedaży starych gwiazd i pozyskaniu nowych - klub zaoszczędził na pensjach około 30 procent, względem poprzedniego sezonu.

Jordan Majchrzak w barwach LegiiMłody piłkarz Legii może trafić do Romy. Legia zarobiłaby prawie milion euro

- Teoretycznie straciliśmy wielkich mistrzów i trudno ich będzie szybko zastąpić. Ale z drugiej strony, Mertens, Insigne czy Koulibaly byli także synonimami porażek. Ich pokolenie wygrało zaledwie jeden Puchar Włoch. Może entuzjazm nowych zawodników sprawi, że Napoli się w końcu przełamie - mówi Sport.pl Gianluca Monti, włoski dziennikarz.

Co nowe transfery oznaczają dla Zielińskiego?

Piotr Zieliński ma za sobą niezbyt udany sezon, ale akurat w 1. kolejce był jednym z bohaterów Napoli, które rozbiło Hellas aż 5:2, a Polak strzelił gola. Tym samym Zieliński kupił sobie trochę czasu u Spallettiego i w najbliższej kolejce pewnie także zagra w pierwszym składzie. Ale co będzie w kolejnych tygodniach, gdy z zespołem lepiej zapoznają się Ndombele oraz Raspadori?

Spalletti będzie pewnie grał systemem 1-4-3-3 lub 1-4-2-3-1. W tym pierwszym wariancie Zieliński o miejsce w składzie - czyli o rolę jednego z trzech środkowych pomocników - powinien rywalizować ze Stanislavem Lobotką, Zambo Anguissą oraz właśnie Ndombele. 

Jeśli jednak włoski trener postawi na drugi schemat taktyczny, to być może Polak będzie też dostawał szanse w roli "10". A na tej pozycji może także grać Raspadori, a nawet Ndombele, który jest uniwersalnym pomocnikiem.

Więcej o: