Krzysztof Piątek upodobał sobie Włochy. Jego pierwszym klubem była Genoa, następnie AC Milan i ACF Fiorentina. W tych wszystkich klubach rozegrał 80 meczów, w których strzelił 41 goli. W ostatnim z nich grał na zasadzie wypożyczenia z Herthy Berlin. W Niemczech się nie sprawdził i wszystko wskazuje na to, że ponownie wróci do Serie A.
Od kilku tygodni włoscy dziennikarze piszą o planach transferowych właściciela Salernitany. W nich pojawiło się nazwisko polskiego napastnika. Potwierdził to sam Danilo Iervolino. - Piątek jest najbliżej Salernitany. Intensywnie nad tym pracujemy, aby w ciągu kilku dni był do dyspozycji trenera. Mogę powiedzieć, że ten zawodnik jest bardzo szczęśliwy z gry we Włoszech, teraz dopinamy ostatnie szczegóły z Herthą Berlin - powiedział w Tuttomercatoweb.
Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Do jego transferu mogło dojść już wcześniej. - Robiliśmy w jego sprawie postępy. Byłem przekonany, że wystarczy jedynie podpis. Ale w czasie okienka wszystko może się zdarzyć - dodał Iervolino.
Właściciel Salernitany powiedział też, że dla klubu najważniejsze jest teraz sprowadzenie napastnika. Bez względu na to czy będzie to Piątek. - Jest dobrym zawodnikiem, podobnie jak kilku innych - podkreślił Iervolino. W nim widzi też sensacyjny transfer, którego domagają się kibice.
- Do 31 sierpnia Salernitana będzie miała konkurencyjny skład i prawdą jest to, co mówią: zawodnicy, którzy teraz wydają się nieosiągalni, za kilka tygodni mogą być w zasięgu ręki. Jesteśmy gotowi - zakończył.
Salernitana zakończyła poprzedni sezon Serie A na 17. miejscu w tabeli. Od spadku uratował ją zaledwie punkt przewagi nad Cagliari Calcio. W zbliżających się rozgrywkach będzie trzeba się postarać, aby ponownie utrzymać się na najwyższym szczeblu we Włoszech.