Agent Drągowskiego ujawnia. "Mamy jeszcze kilka opcji"

Co dalej z przyszłością Bartłomieja Drągowskiego? Jak informuje jego agent Mariusz Kulesza, nie ma powodów do niepokoju. Mimo nieudanych negocjacji z Southampton i Espanyolem Barcelona, Polak ma jeszcze kilka innych możliwości transferu.

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Bartłomiej Drągowski zostanie bramkarzem Southampton, ale na przeszkodzie stanęły zasady brytyjskiego pozwolenia na pracę. Następnie do walki o Polaka włączył się Espanyol Barcelona. Hiszpanie poszukiwali następcy Diego Lopeza, ale i ten transfer nie doszedł do skutku. Bowiem Fiorentina wymagała zbyt wiele. Żądała nie tylko zapłaty 8 milionów euro, ale także lewego obrońcy, 24-letniego Adriego Pedrosy. W związku z tym hiszpański klub odpuścił negocjacje. 

Zobacz wideo Ile Robert Lewandowski zarobi, jeśli przejdzie do Barcelony?

Agent Drągowskiego spokojny w sprawie przyszłości bramkarza. "Nie martwimy się na zapas"

W tej sytuacji przyszłość Drągowskiego nadal pozostaje wielką niewiadomą. Choć jest związany z obecnym pracodawcą kontraktem do końca czerwca 2023 roku, to o regularnej grze we włoskim klubie może tylko pomarzyć. A to właśnie regularne występy zadecydują o tym, czy Czesław Michniewicz powoła go na mistrzostwa świata w Katarze.

Kilka dni temu mówiło się, że zainteresowanie Polakiem wyraziła również Spezia Calcio, 16. drużyna minionych rozgrywek Serie A. Ale jeśli Fiorentina nie zmniejszy swoich wymagań finansowych, to i ten transfer wydaje się wątpliwy. "Nikt nie da 8 mln za rezerwowego Fiorentiny z rocznym kontraktem. W ogóle nie ma wielu klubów, które tyle zapłacą za bramkarza" - pisał na Twitterze dziennikarz Sport.pl Jakub Seweryn. 

Jednak optymistą w sprawie przyszłości Drągowskiego pozostaje Mariusz Kulesza. Agent bramkarza wyznał w rozmowie z portalem FirenzeViola.it, że jego podopieczny ma kilka propozycji z innych klubów. 

- Nie martwimy się na zapas, bo okno transferowe wciąż trwa. Mamy jeszcze kilka opcji, także zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja - podkreślił Kulesza. Jednak jak na razie agent nie ujawnił, o jakich drużynach mowa. 

Drągowski jest wychowankiem Jagiellonii Białystok. Najpierw występował w jej młodzieżowych i rezerwowym drużynach. Do pierwszego zespołu trafił w 2013 roku. Z kolei trzy lata później wyjechał do Włoch, gdzie zasilił szeregi Fiorentiny. W styczniu 2019 roku polski bramkarz na pół roku został wypożyczony do Empoli.

Ostatni sezon nie był udany dla 25-latka. Zaczęło się od czerwonej kartki. Do bramki wrócił dopiero w czwartej kolejce. Jednak już chwilę później doznał kontuzji uda, która wyeliminowała go z gry na dwa miesiące. Gdy wrócił do pełni sił, to nie było już dla niego miejsca pomiędzy słupkami. Bowiem pierwszym wyborem trenera stał się Pietro Terracciano. W związku z tym polskiemu bramkarzowi udało się rozegrać jedynie dziewięć spotkań we wszystkich rozgrywkach - w trzech z nich zachował czyste konto. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Drągowski to także dwukrotny reprezentant Polski. Ostatnio wystąpił w czerwcowym starciu z Belgią w ramach Ligi Narodów. Wówczas Polacy przegrali aż 1:6, ale 25-letni bramkarz zebrał dobre recenzje, ponieważ kilka razy uratował drużynę przed utratą gola w trudnych sytuacjach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.