Nieoczekiwany zwrot akcji ws. transferu Żurkowskiego. Nowa oferta

Szymon Żurkowski miał zostać wykupiony przez Empoli, ale "Corriere dello Sport" informuje, że do gry o pomocnika Fiorentiny wkracza Bologna.

Kilka dni temu Krzysztof Stanowski poinformował, że Empoli wykupiło Szymona Żurkowskiego, a Fiorentina zarobi około 3 milionów euro oraz zapewni sobie duże bonusy z następnego transferu. Ale nie dość, że nie doczekaliśmy się oficjalnego potwierdzenia, to zdaniem włoskiej prasy pomocnika chce także Bologna.

Zobacz wideo Wypowiedź Kamila Glika po meczu z Holandią. "Poświęciłem nawet Serie A, żeby pojechać na mundial"

Hachim Mastour w 2014 roku14-letni Mastour miał miliony. Jego dalszy los jest przejmujący

"Pomysł Żurkowskiego narodził się w głowie Giovanniego Sartoriego, nowego dyrektora sportowego Bolonii, któremu Polak wpadł w oko już wcześniej, gdy jeszcze pracował w Atalancie Bergamo. Sinisa Mihajlović, trener Bolonii, dał zielone światło na transfer Żurkowskiego" - pisze "Corriere dello Sport".

Bolonia to typowy włoski średnia, który ani nie jest zagrożony spadkiem, ani nie ma większych szans na włączenie się do walki o europejskie puchary.

Żurkowski długo się przebijał we Włoszech

W styczniu 2019 r. Fiorentina ściągnęła Szymona Żurkowskiego z Górnika za 4,5 mln euro. Pomocnik został automatycznie wypożyczony z powrotem do polskiego klubu, by w ciągu pół roku przygotować się do zmiany ligi. To jednak nie wystarczyło, by w sezonie 2019/20 realnie rywalizować o miejsce w składzie Violi, więc zimą 2020 r. Żurkowski został wypożyczony do Empoli.

W mniejszym klubie Żurkowski odnalazł się szybciej. W minionym sezonie był - obok Nedima Bajramiego i Andrei Pinamontiego - najważniejszym piłkarzem zespołu Paolo Zanettiego. Beniaminek Serie A skończył rozgrywki na 14. miejscu, a 24-letni Polak strzelił aż sześć goli i zanotował trzy asysty. Empoli zrobiło dobre wrażenie na kibicach, drużyna potrafiła ograć Napoli czy Juventus.

Bartłomiej Drągowski, bramkarz AC Fiorentina.Dwa kluby licytują się o Drągowskiego, ale jest problem. Fiorentina chce więcej

Ale wróćmy na moment do Fiorentiny, w której w przyszłym sezonie prawdopodobnie nie będzie ani Krzysztofa Piątka, ani Bartłomieja Drągowskiego.

Więcej o: