Miał być "nowym Messim", odchodzi za darmo. "Liczyłem, że będziemy razem jeszcze długi czas"

- Liczyłem, że będziemy razem jeszcze przez długi czas, ale los nas rozdzielił - takimi słowami z kibicami Juventusu żegna się Paulo Dybala.
Juventus zapewnił sobie udział w 1/8 finału LM
Marco Alpozzi/LaPresse Marco AlpozzLaPresse / AP

Po siedmiu latach z Juventusem pożegna się Paulo Dybala. Argentyńczyk przez wiele miesięcy nie mógł się dogadać w sprawie nowego kontraktu, więc 1 lipca stanie się wolnym zawodnikiem. 28-latek pożegnał się z kibicami emocjonalnym listem.

Zobacz wideo Vuković nie może narzekać na brak ofert. "Z odbieraniem telefonu nie mam problemu"

"Trudno znaleźć odpowiednie słowa na pożegnanie, minęło wiele lat i tyle emocji, wszystko razem… Liczyłem, że będziemy razem jeszcze przez długi czas, ale los nas rozdzielił. Nigdy nie zapomnę tych wszystkich przeżyć, każdego meczu, każdego gola. Dorastałem z Wami, uczyłem się, żyłem i marzyłem. To było siedem lat pełnych magii, 12 trofeów i 115 bramek, których nikt nam nie odbierze. Nigdy. Dziękuję za wsparcie w trudnych czasach. Dziękuję tym, którzy towarzyszyli mi przez lata, od pierwszego do ostatniego, od kibiców po ludzi, którzy pracowali w klubie, wszystkim, trenerom i kolegom z drużyny, pracownikom. Noszenie tej ważnej koszulki z opaską kapitańską było największą dumą, jaka mogła mnie spotkać. Mam nadzieję, że pewnego dnia będę mógł ją pokazać moim dzieciom i wnukom. Jutro będzie mój ostatni mecz w tej koszulce, trudno sobie wyobrazić, ale to będzie nasze ostatnie pożegnanie. Nie będzie to łatwe, ale wejdę na boisko z uśmiechem i z wysoko uniesioną głową, wiedząc, że oddałem Wam wszystko"- napisał w niedzielę wieczorem na Instagramie Paulito.

 

Dybala się spłacił, ale niedosyt pozostanie

Dybala trafił do Juventusu w 2015 roku. Wówczas turyński klub zapłacił za niego US Palermo 40 milionów euro. Piłkarz aktualnie wyceniany jest na dokładnie taką kwotę. W sezonie 2021/2022 Dybala rozegrał dla "Starej Damy" 37 spotkań we wszystkich rozgrywkach. W tym czasie zdobył 15 bramek i zanotował sześć asyst. 

Nikt w Turynie nie żałuje zainwestowanych w niego pieniędzy. Dziś Argentyńczyk ma na koncie pięć mistrzostw Włoch, cztery puchary kraju i przegrany finał Ligi Mistrzów. W 291 meczach zdobył 115 bramek i zaliczył 48 asyst. Dybala stał się 10. najskuteczniejszym piłkarzem (ex æquo z Roberto Baggio) w ponad stuletniej historii Juventusu. Słowem, spłacił się.

Plotkuje się, że Dybala dołączy do Interu Mediolan. Napastnikiem zainteresowana jest także Roma oraz angielskie kluby. 

W poniedziałek Juve podejmie Lazio. Niezależnie od wyniku tego meczu, ani kolejnego z Fiorentiną, pozycja turyńczyków już się nie zmieni. Stara Dama zajęła czwarte miejsce. Z Ligi Mistrzów odpadła w 1/8 finału, a w Pucharze Włoch lepszy okazał się Inter, który tydzień temu wygrał finał 4:2.

Miał być "nowy Messim"

Paulo Dybala to piłkarz, w którym można się zakochać od pierwszego kopnięcia piłki. Świetna technika, kreatywność, wizja gry i ta magiczna lewa noga sprawiają, że na Argentyńczyka patrzy się z ogromną przyjemnością. Trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że gwiazdor Juventusu nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. A przecież to właśnie on miał być "nowym Messim".

Więcej o: