Krzysztof Piątek spada w hierarchii. Fiorentina ma nowego lidera

Na początku były brawa i pochwały, ale później coś zacięło się w grze Krzysztofa Piątka. Polak stracił miejsce w podstawowym składzie AFC Fiorentiny na rzecz Arthura Cabrala. Według włoskich mediów to Brazylijczyk w przyszłym sezonie będzie liderem projektu, co jest złą informacją dla polskiego napastnika.

Blisko pół roku temu Krzysztof Piątek niespodziewanie powrócił do Serie A. Fiorentina wypożyczyła Polaka z Herthy Berlin, w której 26-latek nie odniósł zbyt wielu sukcesów - w trakcie dwóch i pół sezonu w Bundeslidze zdobył zaledwie 12 bramek. We włoskim klubie Piątek odzyskał drugie życie - tak przynajmniej wydawało się na początku. Już w pierwszym meczu strzelił gola, a w kolejnym dołożył dwa trafienia. Tylko że później 26-latek zanotował spadek formy. Ostatnią bramkę zdobył ponad dwa miesiące temu w spotkaniu z Hellas Verona. 

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Niepewna przyszłość Krzysztofa Piątka. Polak drugim wyborem trenera

Choć wiele mówi się o tym, że AFC Fiorentina jest zainteresowana wykupieniem Piątka za 15 milionów euro, to ten nie może być jeszcze niczego pewien. 26-latek zasiadał na ławce rezerwowych w trzech z ostatnich ośmiu spotkań ligowych. Na możliwych 720 minut spędził na murawie zaledwie 228. Dodatkowo w tym czasie nie zdobył ani jednej bramki.

Co więcej, szkoleniowiec Fiorentiny zaczął częściej stawiać na innego napastnika Arthura Cabrala, który podobnie jak Piątek, został sprowadzony do drużyny w celu wypełnienia luki po Dusanie Vlahoviciu. Pomiędzy piłkarzami istnieje jednak znacząca różnica - Brazylijczyk został już wykupiony z FC Basel za 14 milionów euro, z kolei Polak nadal pozostaje tylko na wypożyczeniu.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Jak donosi "La Gazetta dello Sport" Piątek spadł w hierarchii napastników drużyny i znajduje się za Cabralem. Dziennikarze wskazują, że Brazylijczyk zdobył uznanie sztabu szkoleniowy, mimo że wyniki nie przemawiają za piłkarzem - w 13 spotkaniach 24-latek strzelił jedynie dwa gole. To, co robi największe wrażenie na działaczach włoskiego klubu to styl gry Cabrala, który w przeciwieństwie do Polaka aktywnie uczestniczy w budowaniu akcji ofensywnych, czym przypomina Dusana Vlahovicia. Taki sposób zachowania na boisku bardziej odpowiada szkoleniowcowi Fiorentiny, dlatego też to Brazylijczyk ma być podstawowym napastnikiem zespołu w przyszłym sezonie, nawet jeśli w drużynie nadal pozostanie Polak.   

Christian GytkjaerOdrodzenie króla strzelców ekstraklasy 2020. Zamiast powrotu do Polski gra o Serie A

W tym sezonie Krzysztof Piątek rozegrał 15 meczów dla Fiorentiny, w których zdobył sześć bramek. Wypożyczenie 26-latka dobiega końca 30 czerwca 2022 roku - jeśli włoski klub nie zdecyduje się na wykupienie Polaka, ten wróci do Herthy Berlin

Więcej o: